23. Millennium Docs Against Gravity po raz siódmy odwiedzi Poznań, a konkretnie Kino Muza. Od 8 do 17 maja najlepsze filmy dokumentalne z całego świata będzie można oglądać, siedząc w kinowym fotelu, a od 19 maja do 1 czerwca - na własnej kanapie.
Po raz 17. Poznań będzie gościł śpiewających studentów na festiwalu Universitas Cantat organizowanym przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza i Chór Kameralny UAM. Tradycyjnymi punktami wydarzenia będą warsztaty i koncerty, ale jego idea nie skoncentruje się jedynie wokół wykonawstwa.
Opisane w powieści Johanna Wolfganga Goethego miłosne katusze pewnego młodzieńca to literacki topos. Słynna romantyczna historia miłosna musiała prędzej, czy później doczekać się wersji operowej. Za sprawą płyty Filharmonii Poznańskiej poznajemy pierwszą adaptację w historii, w której nie brakuje niespodzianek.
Kiedy John Lydon po rozpadzie Sex Pistols zamknął za sobą etap punkowej rewolty, brytyjska scena dostała formację, która rozmontowała rock od środka i złożyła go na nowo z dubowych pulsacji, awangardowych napięć, psychodelicznego chłodu i nerwowej energii londyńskich ulic końca lat siedemdziesiątych. Dziś, niemal pół wieku później, Public Image Ltd - lub, jak kto woli, PiL - wciąż pozostaje w ruchu i nie bierze jeńców. Jest drażniący, nieprzewidywalny, inteligentny i wciąż głodny kolejnych zderzeń z rzeczywistością. W Poznaniu wystąpi już niebawem w ramach trasy prowadzącej przez całą Europę.
Jak swobodnie poruszać się pomiędzy doomem, shoegaze'em, psychodelią, dream popem i post-rockiem, a jednocześnie zachować własny, natychmiast rozpoznawalny język? Blackwater Holylight od kilku lat konsekwentnie budują właśnie taką przestrzeń - gęstą, emocjonalną i hipnotyczną, opartą na napięciu między skrajnościami. U tych dziewczyn monumentalny ciężar spotyka się z eterycznością, sludge'owy riff z ambientową mgłą, a melodyjność współistnieje z poczuciem ciągłego niepokoju. Wszystko pulsuje, oddycha i wciąga coraz głębiej. I naprawdę działa, o czym przekonamy się w klubie Pod Minogą, gdzie Amerykanki zagrają materiał z nowego albumu "Not Here Not Gone" (2026).
To szczególnie ważny weekend dla miłośników filmu i sztuki. Ci pierwsi z trudem opuszczą salę kinową, bo festiwal Millenium Docs Against Gravity, który właśnie wystartował, to selekcja naprawdę wartościowych filmów dokumentalnych z całego świata. Ci drudzy będą mogli tropić dzieła sztuki (podczas jednodniowego festiwalu wystaw plenerowych "Podchody"), odwiedzić pracownie artystyczne (podczas Festiwalu Otwartych Pracowni StudioVisit) i wreszcie wziąć udział w Festiwalu Obrazu. Nie mniej ciekawostek czeka na fanów muzyki i teatru - znajdziecie je w "Kulturze na weekend".
Kiedy w 1983 roku grupa studentów warszawskiej ASP powołała do życia Gruppę, nikt nie przypuszczał, że ich "nowa dzikość" stanie się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla polskiej sztuki schyłku XX wieku. Dziś, w 2026 roku, Galeria SZOKART przy placu Cyryla Ratajskiego w Poznaniu staje się areną spotkania dwóch filarów tamtego ruchu. Wystawa "Bez tytułu" Ryszarda Grzyba i Marka Sobczyka, kuratorowana przez prof. Martę Smolińską, udowadnia, że malarstwo wciąż potrafi krzyczeć, prowokować i zmuszać do myślenia.
Są doświadczenia, o których mówi się szeptem, albo nie mówi się wcale. Istnieją gdzieś pomiędzy prywatnym bólem, a społecznym zakłopotaniem, między językiem medycznych procedur, a trudnymi do opisania emocjami. Jednym z takich doświadczeń jest poronienie - temat obecny w życiu ogromnej liczby kobiet (według raportów, kończy się nim 10 do 15% potwierdzonych ciąż), który mimo tego nadal obudowany jest otoczką tabu, niezręczności i ciszy.
Wystawa sztuki na targowisku? W parku? Lodówce? A nawet kieszeni? W najbliższą sobotę (tj. 9.05) tkanka miejska Poznania zostanie wystawiona na artystyczną próbę. Za "Podchody" odpowiadają studenci i studentki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, którzy i które rozsieją swoje kuratorskie koncepty po wybranych dzielnicach: Jeżycach, Łazarzu, centrum. Doświadczyć będziemy mogli aż piętnaście mikro wystaw.
- W tym roku zamiast muzyki będą słowa. Za ich pomocą przypomnimy tragiczną historię jeziora i opowiemy o różnych obliczach Rusałki - zapowiada Przemek Prasnowski z Fundacji Barak Kultury, organizator festiwalu "Rusałka - jezioro, które łączy". - Pomysł wziął się od hasła "Poezja na kamieniach", które pojawiło się na jednym z naszych spotkań przed tegoroczną edycją festiwalu. Kamień to symbol trwałej pamięci i nawiązanie do tradycji kładzenia kamyków na macewach zamiast kwiatów. A poezji jeszcze nad Rusałką nie było - mówi.
- "Kamieniem milowym było w ogóle podjęcie próby, by skromną wiedzę o przeszłości przekuć w literaturę. Z początku była to historia alternatywna, ale z mocną nutą kryminału retro. A potem już poszło" - tłumaczył w wywiadzie dla portalu zupelnieinnaopowiesc.com. Jak wspomina, już jako nastolatek zapełniał zeszyty swoją prozą, nadużywając słowa "wtem". Dzięki temu, i ćwierćwieczu w branży dziennikarskiej, teraz ma na koncie ponad 20 książek. Piotr Bojarski, znany twórca literatury pięknej i faktu, w piątek spotka się z czytelnikami w Bibliotece Raczyńskich.
Od 8 maja na Placu Wolności będzie można oglądać wystawę "Nie samym genem... Kod genetyczny a kod kulturowy", współtworzoną przez Uniwersytet Artystyczny im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu, Instytut Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu oraz Urząd Miasta Poznania.
Wejść do atelier poznańskich artystów, móc ich obserwować przy pracy i porozmawiać z nimi - taką okazję w dniach 8-10 maja stworzy Festiwal Otwartych Pracowni StudioVisit.
Maj upłynie w Poznaniu pod znakiem architektury. Wielkopolska Okręgowa Izba Architektów RP zaprasza na cykl wydarzeń - spotkania, debaty, pokazy filmowe i tematyczne spacery po mieście.
Jakie są aktualnie dominujące tendencje w pracach malarskich młodej generacji artystów i artystek, będzie można zobaczyć w Poznaniu w dniach 7-9 maja podczas 2. Festiwalu Obrazu. Głównym punktem programu jest ogólnopolski konkurs malarski "Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie".
Polski Teatr Tańca zaprasza do udziału w 10. - jubileuszowej! - edycji międzynarodowego konkursu "1 strona - 1 spojrzenie - 180 sekund".
O ile książki non-fiction i recenzje filmowe (również na portalu i w "IKS"-ie!) pisze zupełnie na poważnie, o tyle w dziedzinie prozy nie uznaje ram i zasad, miesza gatunki, bawi się językiem i jeszcze ma tupet okraszać to wszystko wątkami bogoojczyźnianymi. Bartosz Żurawiecki w swojej "Ach, Ustce!" po raz kolejny udowadnia, że udana literatura nie musi być ani pisana, ani tym bardziej brana na poważnie.
Dominka Knapik i Patrycja Kowańska zgodnie z zapowiedziami zaproponowały własną wariację na temat "Hamleta". Tragedia Szekspira staje się dla nich jedynie punktem wyjścia do scenicznej refleksji na temat współczesnego podejścia do śmierci. Twórczynie używają ironii i humoru jako podstawowych strategii estetycznych - cały spektakl to w istocie czarna komedia testująca naszą gotowość do śmiania się z rzeczy przykrych. I na tym poziomie rzecz się spełnia. Oglądanie "Very, Very Hamlet" przypomina pójście na stand-up: czas mija szybko i przyjemnie, ale po wyjściu zostaje niewiele.
Mam wrażenie, że zarówno powierzchowny, jak i bardziej wnikliwy odbiór "Diabła i dziewczyny" prowokować będą widzów do rozważań na temat historycznych i współczesnych bastionów zła, równocześnie stając się pretekstem do śmiechu i źródłem przyjemności, których spektakl Teatru Nowego nie skąpi.
Na pierwszy rzut oka "Umrzeć ze śmiechu" Paula Elliota w reżyserii Krzysztofa Babickiego nie do końca wpisuje się w linię programową sceny przy Dąbrowskiego. To czarna komedia z wyraźnym ukłonem w stronę widza szukającego w teatrze przede wszystkim czystej rozrywki. I choć momentami rzeczywiście śmiech wybrzmiewa głośno, nie zawsze szedł on w parze z lekkością.
Jak majówka, to tylko z kulturą! Podpowiadamy jak spędzić niezapomniany nadchodzący długi weekend. Spektakl, wystawa, a może spacer? Wybór należy do Was.
O tym, że to nie niepełnosprawność jest problemem, tylko sposób myślenia i mówienia o niej, przekonuje w swojej najnowszej książce "Nie znajdziesz mnie po śladach stóp" Sylwia Błach. Ludzki strach i ciekawość przekuła w pytania, które kilkuletnie dziecko zadaje poruszającemu się na wózku dorosłemu. A ten próbuje odpowiedzieć.
Warsztaty, spacery z przewodnikami, animacje dla dzieci, koncert oraz premiera wystawy plenerowej poświęconej Traktowi Królewsko-Cesarskiemu - to tylko niektóre z atrakcji w ramach tegorocznej Majówki w Bramie Poznania.
Iwona Pasińska, wieloletnia dyrektor Polskiego Teatru Tańca, złożyła rezygnację ze stanowiska z końcem 2026 roku. To efekt trwającego od kilkunastu miesięcy konfliktu z zespołem artystycznym PTT.
Jak dobitnie wskazuje przykład Pyrkonu, zjazdy miłośników fantastyki to zjawisko, którego nie sposób przeoczyć. W 2025 roku poznańską imprezę odwiedziło aż 58 tysięcy gości. Oczywiste jest, że aby takie spotkania zaczęto organizować, zaistnieć musi wcześniej zjawisko zwane fandomem - środowisko ludzi świadomych tego, że łączy ich wspólna pasja.