Kultura Poznań.pl

Teatr

Dać nadzieję

Na pytania m.in. o to, co ich cieszy, smuci, wkurza, jaki kontakt mają z rówieśnikami i rodzicami oraz czy kiedykolwiek chorowali na depresję odpowiedziało ponad 700 nastolatków i młodych dorosłych. To były bardzo różne głosy, choć w gruncie rzeczy wiele je łączyło. 46 procent ankietowanych wyrządzało sobie lub wyrządza fizyczną krzywdę.  41 procent miało myśli samobójcze. A 15 procent nie tylko myśli, także próby. - I to mnie przeraziło - mówi Dorota Abbe, reżyserka spektaklu Tak sobie w kosmosie pływam. Premiera w Teatrze Nowym - 18 września.

Kierunek Wschód

Rezydentami XIV Spotkań Teatralnych Bliscy Nieznajomi są artystki i artyści z Ukrainy i Białorusi. - Rezydencje to bardzo cenna forma współpracy, długofalowa, dająca szansę na poznanie miasta i osób je współtworzących - zapewnia dyrektorka artystyczna i kuratorka wydarzenia Agata Siwiak. - Jestem pewna, że dłuższy pobyt artystek i artystów w Poznaniu zaowocuje głębszymi relacjami zawodowymi, ale też międzyludzkimi, które będą żywe także po zakończeniu projektu.

"Don Giovanni" (nie)kameralnie

Teatr Wielki, jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem sezonu artystycznego 2021/2022, zaproponował widzom spektakl Don Giovanni w reżyserii Rana Arthura Brauna. Wprawdzie słowa i muzyka były w całości materiałem autorstwa W.A. Mozarta i Lorenzo da Ponte, jednak poznańska wersja intensywnie zaingerowała w kształt opery jaki dotychczas znaliśmy.

Każdy ranek ma swój aromat

Są ptaki, które mają twardy sen, ale i takie, które zbudzi delikatny szelest. Jedne potrafią spać (i nie spaść) w pozycji siedzącej na gałęzi, inne szukają wygody w gnieździe. Nie mają jednak poduszek, więc potrafią włożyć głowę pod grzbiet albo schować ją pod skrzydło. Kosy czy rudziki wstają skoro świt, wiosną już o 4 rano słychać ich trele. Sowy natomiast aktywne są tylko ciemną nocą. A wiecie, że gawrony, czyli gapy, to straszne gaduły? Wspólnie budują gniazda, jedno obok drugiego. Od wsi po metropolie, w okolicy domków jednorodzinnych, ale też blokowisk. Te z Rozbudzanek Jerzego Moszkowicza są też bacznymi obserwatorkami... natury ludzkiej.

Na podniebnym poziomie

- Dlaczego zatem mogę tak długo pracować w tej samej instytucji? Odpowiedź jest prosta: bo prawie codziennie trafiam na coś nowego, staję przed różnymi wyzwaniami. Jest tak ogromna różnorodność ludzi, postaw, idei, kolorów, dźwięków, obrazów, że mam poczucie nieustającego wchodzenia do nowej rzeki - mówi Jerzy Moszkowicz*, od 1991 dyrektor Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu.

Czy jest dla nas nadzieja?

Spektakl Tutaj, czyli gdzie? Rzecz o (nie)pamięci w reżyserii Doroty Abbe i Piotra Dąbrowskiego na podstawie opowiadań Rejwach Mikołaja Grynberga będzie miał swoją prapremierę w najbliższy piątek na terenie Muzeum Martyrologicznego w podpoznańskim Żabikowie.

Krytyczne spojrzenie na rzeczywistość

- W Berlinie nie znamy ludzi, którzy przyznają kasę. Znamy tylko procedury i staramy się ich przestrzegać. Dostajemy środki na wszystko, na co składamy pieniądze. W Polsce jest z kolei odwrotnie - mówi Przemysław Wojcieszek*, reżyser filmowy i teatralny.

Małe wielkie opowieści

- Może czasem warto kucnąć w trawie / Szkło powiększające w łapki chwycić / I tym co maleńkie, niewidoczne prawie / Jak przepiękną bajką się zachwycić - śpiewają w finałowej piosence bohaterowie Bajek malutkich, które po raz pierwszy będzie można zobaczyć 14 sierpnia w Imaginarium Teatru Animacji nad jeziorem Rusałka. Spektakl reżyseruje Mariola Ryl-Krystianowska.

Miejsce jest wyzwaniem

- Mamy w zespole lekarzy, prawników, kadrowe, księgowe, emerytowanych śpiewaków operowych, hydraulików, krawcowe. Wszyscy są na scenie i tak będzie. Ludzie po przesłuchaniu przychodzą i są natychmiast wciągani w realizację konkretnego spektaklu. To, że już od razu coś tworzą, ich przyciąga - mówi Anna Szymczak*, kierowniczka asz.teatru.

Przypadkowe życie i drastyczny finał

Każdy, kto odwiedził w miniony weekend Teatr Ósmego Dnia - zainteresowany nietypową jak na tę instytucję premierą Kamienica w postaci interaktywnej - musiał zmierzyć się z trudną do obserwowania historią codziennej przemocy. Przemocy dobrze znanej z wielu podobnych opowieści, a w tym przypadku podanej w zapośredniczonej, teatralnej formie, poniekąd po raz pierwszy widzianej i dostrzeganej przez innych.

Moniuszko się w grobie przewraca

Przewraca się, cieszy i nie dowierza, że jego Straszny dwór dalej straszy, skłania do refleksji i inspiruje. I to jak! A że przy tym część rodaków się wkurza, szarpie i wierzga, że feminizm, LGBT i "ideologia gender" - tym lepiej. Niech wierzga w ostatnich podrygach, bo tej energii i zmiany myślenia o państwowości, polskości, człowieczeństwie i patriotyzmie nic nie zatrzyma.

Wolność jest ważna

- Obowiązujące na warsztatach zasady i prawa tworzyliśmy razem i potem wspólnie weryfikowaliśmy. Były takie, które na początku wydawały się okej, a potem okazywało się, że wcale nie były takie dobre. Wykreślaliśmy je i tworzyliśmy nowe, więc konstytucja żyła - mówi Julia Szmyt*, współprowadząca warsztaty dla dzieci Nasz kraj nie na niby i reżyserka tworzonego na ich podstawie spektaklu.

Kiedy ucichną strzały?

Pierwszy strzał w reżyserii i według scenariusza Janusza Stolarskiego to coś więcej niż spektakl. To również coś więcej niż wielkie widowisko teatralne, którym Pierwszy strzał pod względem formy na pewno jest. To nawet coś więcej niż upamiętnienie robotników, którzy 28 czerwca 1956 roku wyszli na ulice Poznania, by upomnieć się o swoje prawa. Czym więc jest przedstawienie, które było jednym z punktów programu obchodów 65. rocznicy Poznańskiego Czerwca?

Pierwszy strzał

- Dla mnie Stanisław Hejmowski jest jak guślarz, szaman, poeta, artysta, bo był w stanie dokonać czarodziejstwa w mowie obronnej z 1956 roku. Tak pięknie mówił w imieniu robotników Czerwca, że nie sposób było się tym nie zająć - mówi Janusz Stolarski*, reżyser spektaklu Pierwszy strzał.

FESTIWAL MALTA. Odejścia

W programie Malty - która w tym roku powróciła do formuły festiwalu ulicznego, plenerowego - nie mogło zabraknąć jednego z najważniejszych poznańskich teatrów tego nurtu: Teatru Biuro Podróży. Eurydyka w reżyserii Pawła Szkotaka przenosi nas w "stare, dobre" maltańskie czasy, za którymi wielu z nas zdążyło zatęsknić.

Czy jest życie poza Kombinatem?

Najnowsza premiera Teatru Muzycznego przenosi nas do surrealistycznego świata, w którym życie jednostki podporządkowane jest całkowicie systemowi. Atmosfera grozy towarzyszy nam w prawie każdej scenie. Absurd sytuacji, w której znajdują się bohaterowie, ich samotność w labiryncie życia, który muszą pokonać (po co?), skłaniają do refleksji, czy my także nie żyjemy w Kombinacie i czy istnieje coś poza nim.

Malta sięga do korzeni

Plenerowe wydarzenia dominują w programie tegorocznej Malty - to dobra wiadomość dla tych, którzy marzyli o powrocie do formuły teatru ulicznego, otwartego, wychodzącego do widza. Ale swoje miejsce w programie znajdą także ci, którzy podążając przez lata za Idiomami, poszukiwali na poznańskim festiwalu najważniejszych zjawisk we współczesnym teatrze. Tegoroczna edycja godzi obie te wizje.

Przestroga i szansa

- To historia, która dzieje się każdego dnia. Przyjdź. Przyjdźcie. Ta opowieść jest o nas wszystkich... - zapowiadają twórcy Kombinatu. Premiera spektaklu z piosenkami Grzegorza Ciechowskiego w reżyserii Wojciecha Kościelniaka odbędzie się 19 czerwca w Teatrze Muzycznym.

Strona 1 2 45