Teatr

- Interesuje nas sytuacja ludzka, wybory i ich konsekwencje. To, co stawiamy na szali i z czym zostajemy. Czy w razie czego mamy szansę na odkupienie win - mówi Marcin Wierzchowski, reżyser spektaklu Gaz!, którego premiera już 13 marca w Teatrze im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie.

Czytaj artykuł
Teatr

- Walka o ogień ma wiele poziomów i znaczeń. Dla mnie jest pędem ku rozwojowi - mówił na konferencji prasowej wokół spektaklu Walka o ogień i wzrost gospodarczy choreograf Mikołaj Karczewski. Polski Teatr Tańca zaprasza na premierę online, która odbędzie się 26 i 27 lutego.

Czytaj artykuł
Teatr Recenzje

Zamiast tradycyjnej kurtyny widownię od sceny oddzielają półprzezroczyste kotary, odgradzające covidowe oddziały od "czystych", zonę skażoną od wolnej od wirusa. Nie ma najmniejszych wątpliwości: tkwimy w samym środku pandemicznego piekła. Czerwone nosy w reżyserii Jana Klaty - teatralny remake słynnego spektaklu sprzed prawie 30 lat - nie pozwolą nam o tym ani na chwilę zapomnieć.   

Czytaj artykuł
Teatr Rozmowy

- Szczerze mówiąc, sama mam parę pytań do widza. Coraz więcej osób zagląda na mój fanpage i domaga się dialogu. Zapytałabym, czy ludzie naprawdę nie potrzebują żywego teatru i czy rzeczywiście czują się tak dobrze bez tej widocznej, dofinansowanej kultury? Bo ja mam zupełnie inne dane - mówi Edyta Łukaszewska*, aktorka Teatru Nowego w Poznaniu.

Czytaj artykuł
Teatr

- Wojna, głód, dżuma - świat umiera, ale po to, żeby się narodzić na nowo. Jak ziarno gnije, żeby puścić kiełek, z którego wyrośnie piękny owoc, tak i ludzkość musi wpierw zaśmierdzieć, żeby wyrósł z niej kwiat chwały - mówi uprzątacz zwłok Scarron w Czerwonych nosach, sztuce Petera Barnesa o epidemii Czarnej Śmierci w średniowiecznej Europie. Przebój Teatru Nowego w Poznaniu z lat 90. powraca w nowej interpretacji Jana Klaty - w czasach nowej, pandemicznej normalności.

Czytaj artykuł
Teatr Recenzje

 "Obok cmentarzy i koło wielkich ruchliwych bazarów / spokoju, zmartwień i spleenu / w pobliżu Mekki i Rzymu / paleni słońcem pustyni / idą po świecie pielgrzymi" - aktorki Teatru Emigrant na przemian recytują kolejne wersy wiersza autorstwa Josifa Brodskiego pt. Pielgrzym. Brzmią jakby rzucały jakieś zaklęcie czy klątwę. To jedna ze scen spektaklu Solitude, który tematycznie oscylował wokół kwestii samotności. Premiera przedstawienia odbyła się online.

Czytaj artykuł
Teatr

Teatr Emigrant powstał mniej więcej rok temu z inicjatywy wolontariuszek Migrant Info Pointu, które poszukiwały przestrzeni swobodnej wypowiedzi artystycznej dla emigrantów mieszkających w Poznaniu. Twórczynie postanowiły wystawić spektakl, w którym wiersze Josifa Brodskiego stanowić będą podstawę dla wypowiedzi scenicznej związanej z wątkiem samotności. Premiera online w niedzielę 7 lutego w Baraku Kultury.

Czytaj artykuł
Teatr Recenzje

- Jestem trochę szczęśliwy, trochę nie jestem szczęśliwy, trochę walczę. Próbuję się siłować z życiem. Nie do końca chce mi się o tym mówić, jakoś tak mi to nie leży - mówi zakłopotany Aktor-celebryta w Magicznym świecie kłamstwa. Monodram Macieja Adamczyka konfrontuje nas z wieloma poziomami funkcjonowania kłamstwa w społeczeństwie i w doświadczeniu jednostki. Rzecz jest również o zwodzeniu widza w teatrze. To wypowiedź rozdartego psychicznie artysty, który opowiadając o przeżyciu pandemii, wykluczeniu niezależnej kultury w kryzysie, sięga po figurę kłamstwa, by uniknąć ekshibicjonizmu. Nie wiemy, ile w tym cierpienia autobiograficznego, a ile fikcji. Ból przeżycia całości monodramu jest prawie nie do zniesienia.

Czytaj artykuł
Teatr

Wiele moich inspiracji jest przypadkowych, i czerpanych z różnych stron. Są one wszędzie dookoła, a ja je spisuję i rejestruję. Cały czas mam przy sobie dyktafon, na który nagrywam pomysły, żeby ich nie stracić. Później je spisuję i być może znajdują swoje miejsce w dramacie - mówi Maciej Adamczyk. Magiczny świat kłamstwa jest jego trzecim solowym spektaklem, stworzonym w Teatrze Porywacze Ciał. Premiera 2 lutego w Teatrze Ósmego Dnia.

Czytaj artykuł
Teatr Recenzje

Biografia Evy Braun - przez wiele lat kochanki, a przez ostatnie godziny życia także żony Adolfa Hitlera - w monodramie Ewa i ja staje się pretekstem do pytań o współodpowiedzialność. To przenikliwa opowieść o milczącej obecności kobiet w wielkiej polityce, o cichym przyzwoleniu na zło - nie tylko w kontekście nazizmu. Spektakl mocny, ważny i niezmiennie aktualny.

Czytaj artykuł