Co do naszego życia ma pańszczyzna? Przecież to relikt przeszłości, symbol minionych wieków, czasów wyzysku. Już jakiś czas ukrócono ten niegodny proceder na rzecz wolności i otwartości. Dostęp do edukacji jest przecież powszechny, szanse na zaistnienie i karierę ma każdy. I każdy jest również kowalem swojego losu. Rośnie samoświadomość, a samorozwój to słowo-klucz, prawie nie schodzi nam z ust. Co prawda mamy jakieś tam problemy, ale to już całkiem inna historia, czyż nie?
- Moje doświadczenie artystyczne jest oparte na ruchu i tańcu. Po wielu latach aktywności zdecydowałem, że skoncentruję się na pracach indywidualnych i będę realizować pomysły, które miałem w głowie - mówi Marcin Motyl, niezależny performer i choreograf. W piątek premierowo zaprezentuje w Teatrze Ósmego Dnia solo dance performance Day Zero & Solo Ten.
Po blisko 60 latach na scenę Teatru Polskiego wraca Kordian i cham na podstawie powieści Leona Kruczkowskiego. "W dzisiejszej napiętej rzeczywistości społecznej powrót do Kruczkowskiego wydaje się wręcz obowiązkowy" - zaznaczają twórcy spektaklu.
Kojarzycie audycję radiową Zmagania kochania na antenie RMI FM? Słuchałam jej, będąc nastolatką. A Sztukę kochania Michaliny Wisłockiej? Kilka lat temu publiczność szturmowała kina, żeby zobaczyć film Marii Sadowskiej o tym jak lekarka walczyła z bezduszną cenzurą w PRL-u, by wydać swój poradnik, który rozpoczął rewolucję seksualną Polaków. Ale przedszkolaki przecież też się zakochują i mają motyle (albo robaki) w brzuchu!
Gapiszon jest przedszkolakiem i ulubioną postacią swojego twórcy - Bohdana Butenki. Ciekawy świata chłopiec z czapką na głowie (wcześniej nosił beret z antenką) urodził się w listopadzie 1958 roku, ale w ogóle się nie zestarzał. Na spektakl na podstawie twórczości słynnego rysownika zaprasza Teatr Animacji. Reżyseruje Anita Piotrowska.
W najnowszym spektaklu Dominika Więcka Café Müller następuje coś niespodziewanego, czego początkowo nie umiałam uchwycić i nazwać. W niewytłumaczalny dla mnie sposób bezsilność wyczuwalna w gestach performera niepostrzeżenie przekształca się w nieskrępowaną, a wręcz afirmatywną i pełną dumy uległość, która wprowadza na scenę zupełnie niespodziewaną oraz niebywale interesującą jakość.
- Mamy absolutną teatralną dyscyplinę, to nie jest jakieś kółko teatralne... Od początku mówiłam, że robimy teatr. To oznacza, że jest scena, są spektakle, próby, jeździmy na festiwale. Że mamy to traktować poważnie - mówi Olha Hryhorash*, Człowiek kultury sezonu 2020/2021 w Plebiscycie "IKS"-a i Kulturypoznan.pl.