Raz jeszcze okazuje się, że letnie miesiące mogą się kojarzyć z muzyką daleką od banału i oczywistości. Z nowymi płytami artystów różnych pokoleń i kojarzonych z różnymi stylistykami, dzięki którym nieuchronne wejście w jesień może stać się przyjaźniejsze. Jakie to płyty? A na przykład pożegnalne dzieło Theo Jörgensmanna i braci Olesiów, krążki wielkopolskiego duetu WCIAS, tria prowadzonego przez Jerzego Mazzolla czy aż dwa wydawnictwa Antoniego Murackiego.
Rzadko kiedy wybitni krajowi twórcy decydują się na tak jednoznaczne pomysły. Oto przed nami, zgodnie z deklaracją bohatera wieczoru, ostatni w Poznaniu koncert Lecha Janerki. Kończy się epoka. Trzeba tam być!
Jedną z ostatnich rzeczy, które kojarzą się z podwórkami starych kamienic, są koncerty muzyki dawnej. Tymczasem festiwal Muzyka w studni od lat udowadnia, że to kolejna przestrzeń, w której muzyka odnajduje się doskonale. Na początku września, już po raz dziesiąty, będziemy mogli się o tym przekonać.
Od dziś stanowisko dyrektora Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu obejmuje Adam Banaszak, wyłoniony przez komisję konkursową.
Brodka przypomni świetną płytę "Granda" od pierwszego do ostatniego utworu, Grzegorz Turnau zagra z 54-osobową orkiestrą, a Natalia Grosiak, BELA i Kathia przywiozą cztery wspólnie nagrane single Babiego Lata. Obok nich na Letnich Brzmieniach wystąpią m.in. Vito Bambino, Kaśka Sochacka, Mrozu, Ralph Kaminski, Ewa Farna, Kacperczyk i rodzący się zespół Ewa Koc, na którego czele stoją Błażej Król i Dawid Tyszkowski.
Większe i mniejsze przedsiębiorstwa przemysłowe były przez lata motorem rozwoju Poznania. Cegielski, Centra, Goplana, Kantorowicz czy Deierling stały się markami znanymi i cenionymi nie tylko w Polsce. Skąd brały się ich sukcesy, można się dowiedzieć w muzeum Made in Poznań, otwartym niedawno na Starym Mieście. Opowiada o nim jego współzałożyciel i prowadzący, Maciej Sankowski.
W latach osiemdziesiątych działania klubu fantastyki Orbita zintensyfikowały się, co zaowocowało dobrymi wynikami. Zwłaszcza w połowie dekady doszło do spektakularnych wydarzeń, które trzeba omówić, ale zanim do nich przejdziemy nie sposób nie wspomnieć o innej "Orbicie", której działalność odbiła się szerokim echem w całym kraju.
W bloku na Rusa toczyła się tragiczna opowieść pełna namiętności, opowieść o zdradzie i zemście. To, co zapamiętane, okazuje się najmniej ważne. To co najważniejsze - zostało zapomniane i trzeba je napisać na nowo. "Antyhipokamp" to książka o dzieciństwie Adama Kaczanowskiego, wrażliwego dziecka, na przełomie lat 80. i 90. To także spóźniona próba przepracowania traumy po odejściu matki do innego pana, jak również - eksperyment z dokumentowania nieustannego procesu nadpisywania danych w mózgu-palimpseście.
Na dobry początek września Sala Lubrańskiego w Collegium Minus UAM stanie się jednym z przystanków kameralnego Festiwalu Krzyżowa-Music 2026 - "Muzyka dla Europy", w ramach którego wystąpi wyjątkowy kwartet złożony z muzyków o bardzo różnych doświadczeniach: skrzypaczka i dyrektorka artystyczna festiwalu Viviane Hagner, altowiolista Martin Moriarty, wiolonczelista Eckart Runge oraz pianista Yannick Rafalimanana. Zagrają program prowadzący od Aleksandra Tansmana i Grażyny Bacewicz przez Ignacego Jana Paderewskiego i Fryderyka Chopina aż po "II Kwartet fortepianowy Es-dur op. 87" Antonína Dvořáka. Tym samym w środkowoeuropejską kameralistykę będziemy mogli wsłuchać się przez pryzmat wielu szkół wykonawczych, pokoleń i doświadczeń.