Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Europa - kontynent kameralny

Na dobry początek września Sala Lubrańskiego w Collegium Minus UAM stanie się jednym z przystanków kameralnego Festiwalu Krzyżowa-Music 2026 - "Muzyka dla Europy", w ramach którego wystąpi wyjątkowy kwartet złożony z muzyków o bardzo różnych doświadczeniach: skrzypaczka i dyrektorka artystyczna festiwalu Viviane Hagner, altowiolista Martin Moriarty, wiolonczelista Eckart Runge oraz pianista Yannick Rafalimanana. Zagrają program prowadzący od Aleksandra Tansmana i Grażyny Bacewicz przez Ignacego Jana Paderewskiego i Fryderyka Chopina aż po "II Kwartet fortepianowy Es-dur op. 87" Antonína Dvořáka. Tym samym w środkowoeuropejską kameralistykę będziemy mogli wsłuchać się przez pryzmat wielu szkół wykonawczych, pokoleń i doświadczeń.

Uśmiechnięty szeroko mężczyzna z wiolonczelą. - grafika artykułu
Eckart Runge, fot. materiały prasowe

Krzyżowa-Music Festival narodził się z inicjatywy wspomnianej już Viviane Hagner oraz Matthiasa von Hülsena - doświadczonego niemieckiego menedżera muzycznego, współtwórcy Schleswig-Holstein Musik Festival i założyciela Festspiele Mecklenburg-Vorpommern. Pierwsza edycja wydarzenia odbyła się w 2015 roku, od początku opierając się na intensywnej pracy kameralnej - zespoły powstają na miejscu, program prób obejmuje dziesiątki utworów, a ostateczne zestawy koncertowe krystalizują się dopiero podczas wspólnej pracy. Tegoroczna edycja festiwalu trwa od 18 do 30 sierpnia w Krzyżowej i na Dolnym Śląsku, z kolei poznański koncert jest częścią pofestiwalowej trasy jednego z zespołów powstałych podczas tej współpracy. Dzień wcześniej Hagner, Moriarty, Runge i Rafalimanana wystąpią w Warszawie, a później pojadą do Niemiec. To Poznań otrzyma jednak własny wariant programu - z Bacewicz, Paderewskim i Chopinem obok Tansmana i Dvořáka.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że Viviane Hagner to skrzypaczka, dla której Poznań ma ważne znaczenie - w sezonie 2024/2025 była artystką-rezydentką Filharmonii Poznańskiej, a jednym z ważnych punktów tej współpracy stała się właśnie muzyka Aleksandra Tansmana. W lipcu 2025 roku wraz z Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej i Łukaszem Borowiczem nagrała wydany przed kilkoma miesiącami album "Tansman / Bruch" (2026), wydany nakładem Accentus Music. Sesję zrealizowano w Auli UAM. I to właśnie kompozycje tego urodzonego w Łodzi polskiego kompozytora i pianisty, przez większość życia związanego z Francją, określanego zwykle jako jednego z najbardziej kosmopolitycznych polskich twórców XX wieku, otworzą ten wieczór. Jego "Suite-Divertissement", składająca się z sześciu tak odmiennych części - "Introduction et Marche", "Sarabande", "Scherzino", "Mélodie", "Nocturne" i "Finale" - to emocjonalny cykl, w którym sprężystość marszu spotyka się ze stylizacją dawnego tańca, polka z kantyleną, a nokturn z efektownym finałem. To dzieło, które chyba najlepiej pokazuje, jak Tansman potrafił kondensować pomysły i przeskakiwać między idiomami bez rozbijania formy. Słychać w nim tę specyficzną paryską kulturę brzmienia, ale i już zupełnie środkowoeuropejskie przywiązanie do rytmu oraz bardzo klarowne prowadzenie całej konstrukcji.

Po suicie Tansmana program poznańskiej Krzyżowa-Music gwałtownie zmniejszy skalę, oferując nam krótką, bo ledwie półtoraminutową "Humoreskę" z 1954 roku autorstwa modernistycznej kompozytorki i skrzypaczki Grażyny Bacewicz. To swego rodzaju test koncentracji, w którym relacja skrzypiec z fortepianem opiera się na szybkości reakcji, precyzji artykulacji i wyczuciu kompozycyjnego dowcipu. Jeszcze inny rodzaj skupienia wniesie "Pieśń F-dur" Ignacego Jana Paderewskiego. Utwór powstał, gdy kompozytor miał zaledwie osiemnaście lat, i trafił do albumu przygotowanego dla Józefa Ignacego Kraszewskiego z okazji jubileuszu jego działalności literackiej, zaś jego rękopis zachował się w zbiorach Biblioteki Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. "Pieśń" staje się więc zarazem świadectwem wczesnego etapu twórczości Paderewskiego - na długo przed jego wielką karierą pianistyczną, publiczną i polityczną.

Później pierwszy plan przejmie Eckart Runge - niemiecki wiolonczelista, przez trzy dekady filar Artemis Quartet - w "Nokturnie cis-moll op. posth" Chopina w opracowaniu na wiolonczelę i fortepian. Jak pokazuje przypadek tej kompozycji, przeniesienie melodii z prawej ręki pianisty do instrumentu smyczkowego zupełnie zmienia jej fizyczność i pozwala potraktować chopinowską linię niemal wokalnie. Runge ma do takiej pracy szczególne przygotowanie, wciąż rozwijając rozliczne projekty przekraczające granice klasycznego repertuaru, również na styku klasyki, jazzu i muzyki popularnej. Jeszcze pełniej jego kwartetowe doświadczenie przyda się w Dvořáku. "II Kwartet fortepianowy Es-dur op. 87", powstały w 1889 roku, będzie zdecydowanie największą formą poznańskiego wieczoru, wymagającą od zespołu bardzo precyzyjnego zarządzania energią. Antonín Dvořák słynął z tego, jak regularnie zmieniał hierarchię zespołu - raz fortepian prowadzi, chwilę później buduje tło, wiolonczela przejmuje szeroką kantylenę, skrzypce wynoszą temat w górę, altówka dodaje komentarz...

Z tego powodu szczególnie interesująca będzie rola irlandzkiego altowiolisty Martina Moriarty'ego, którego instrument w kwartecie fortepianowym ma wyjątkowo wymagającą pozycję, choć to właśnie jego partia może przynieść wiele najbardziej subtelnych momentów całego wykonania. Za fortepianem cały układ będzie zaś spinać Yannick Rafalimanana - francuski pianista współpracujący choćby z Kim Kashkashian, Stevenem Isserlisem, Noah Bendix-Balgleyem, Arnoldem Steinhardtem i Itzhakiem Perlmanem, mający za sobą występy w najbardziej prestiżowych salach, takich jak Berliner Philharmonie, Elbphilharmonie, Wigmore Hall, Wiener Konzerthaus czy Kennedy Center.

Hasło tegorocznej edycji - "Muzyka dla Europy" - znajduje bardzo konkretne odbicie w samym repertuarze. Tansman prowadzi z Łodzi do Paryża, Bacewicz łączy polską szkołę skrzypcową z doświadczeniami wyniesionymi z Francji, Chopin i Paderewski reprezentują polską tradycję od dawna funkcjonującą w międzynarodowym obiegu, a Dvořák stworzył własny, natychmiast rozpoznawalny wariant środkowoeuropejskiego romantyzmu. Podobna wymiana doświadczeń zachodzi pomiędzy samymi wykonawcami. Organizatorzy Krzyżowa-Music wielokrotnie podkreślali, że największa wartość festiwalu oraz towarzyszących mu wydarzeń ujawnia się podczas prób - w rozmowach o tempie, długości frazy, akcencie, rubacie czy ciężarze dźwięku. Publiczność słyszy później ich rezultat, choć za każdym wspólnym wejściem stoją dziesiątki drobnych decyzji mających realny wpływ na kształt interpretacji.

W Poznaniu najciekawsze okaże się więc to, co wydarzy się pomiędzy nutami zapisanymi w partyturze. Jak Hagner potraktuje Tansmana po kilku sezonach pracy z jego muzyką? Jak Runge ustawi pierwszą frazę "Lento" Dvořáka? Jak Moriarty odnajdzie własne miejsce pomiędzy wiolonczelą Rungego a skrzypcami Hagner? Ile przestrzeni Rafalimanana pozostawi smyczkom w najbardziej nasyconych kulminacjach? Właśnie na takich detalach opiera się kameralistyka Krzyżowa-Music - na słuchaniu partnera, wspólnej odpowiedzialności i nieustannym przekazywaniu sobie pierwszego planu. We wtorek 1 września, w Sali Lubrańskiego, czterech muzyków będzie miało kilkadziesiąt minut, żeby pokazać, ile może wydarzyć się pomiędzy jednym wspólnym oddechem a następnym.

Sebastian Gabryel

  • Krzyżowa-Music Festival 2026 - "Muzyka dla Europy": Viviane Hagner, Martin Moriarty, Eckart Runge, Yannick Rafalimanana
  • 1.09, g. 19
  • Sala Lubrańskiego, Collegium Minus UAM
  • bilety

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026