Polski Teatr Tańca zaprasza do udziału w 10. - jubileuszowej! - edycji międzynarodowego konkursu "1 strona - 1 spojrzenie - 180 sekund".
Polski Teatr Tańca zaprasza do udziału w 10. - jubileuszowej! - edycji międzynarodowego konkursu "1 strona - 1 spojrzenie - 180 sekund".
O ile książki non-fiction i recenzje filmowe (również na portalu i w "IKS"-ie!) pisze zupełnie na poważnie, o tyle w dziedzinie prozy nie uznaje ram i zasad, miesza gatunki, bawi się językiem i jeszcze ma tupet okraszać to wszystko wątkami bogoojczyźnianymi. Bartosz Żurawiecki w swojej "Ach, Ustce!" po raz kolejny udowadnia, że udana literatura nie musi być ani pisana, ani tym bardziej brana na poważnie.
Dominka Knapik i Patrycja Kowańska zgodnie z zapowiedziami zaproponowały własną wariację na temat "Hamleta". Tragedia Szekspira staje się dla nich jedynie punktem wyjścia do scenicznej refleksji na temat współczesnego podejścia do śmierci. Twórczynie używają ironii i humoru jako podstawowych strategii estetycznych - cały spektakl to w istocie czarna komedia testująca naszą gotowość do śmiania się z rzeczy przykrych. I na tym poziomie rzecz się spełnia. Oglądanie "Very, Very Hamlet" przypomina pójście na stand-up: czas mija szybko i przyjemnie, ale po wyjściu zostaje niewiele.
Mam wrażenie, że zarówno powierzchowny, jak i bardziej wnikliwy odbiór "Diabła i dziewczyny" prowokować będą widzów do rozważań na temat historycznych i współczesnych bastionów zła, równocześnie stając się pretekstem do śmiechu i źródłem przyjemności, których spektakl Teatru Nowego nie skąpi.
Na pierwszy rzut oka "Umrzeć ze śmiechu" Paula Elliota w reżyserii Krzysztofa Babickiego nie do końca wpisuje się w linię programową sceny przy Dąbrowskiego. To czarna komedia z wyraźnym ukłonem w stronę widza szukającego w teatrze przede wszystkim czystej rozrywki. I choć momentami rzeczywiście śmiech wybrzmiewa głośno, nie zawsze szedł on w parze z lekkością.
Jak majówka, to tylko z kulturą! Podpowiadamy jak spędzić niezapomniany nadchodzący długi weekend. Spektakl, wystawa, a może spacer? Wybór należy do Was.
O tym, że to nie niepełnosprawność jest problemem, tylko sposób myślenia i mówienia o niej, przekonuje w swojej najnowszej książce "Nie znajdziesz mnie po śladach stóp" Sylwia Błach. Ludzki strach i ciekawość przekuła w pytania, które kilkuletnie dziecko zadaje poruszającemu się na wózku dorosłemu. A ten próbuje odpowiedzieć.