Muzyka

"I Don't Dance" trwa minutę i dwadzieścia pięć sekund, "Or Never" minutę i jedenaście, a "No Hard Feelings" dokładnie minutę. W świecie I Hate Myself Because taka długość stanowi pełnoprawny format, oparty na kompozycyjnej dyscyplinie - jeden riff, jedna główna melodia, kilka wersów i kulminacja, w której głos ukraińskiego muzyka Maksyma Semeniuka przeskakuje między przeciągniętym zaśpiewem, nerwowym pomrukiem i krzykiem. Bez wstępów, dodatkowych zwrotek i instrumentalnych dopowiedzeń artysta zestawia ze sobą elementy działające natychmiast, tworząc power popowe single. Uszkodzony wzmacniacz, punkowy montaż i garażowa prostota - niczego więcej nie trzeba. No, może z wyjątkiem tego niedającego się wybić z głowy refrenu, kiedy wszystko osiąga punkt wrzenia i piosenka nagle się kończy. Te minutowe domowe nagrania zbierające dziesiątki milionów streamów to coś, czemu na pewno warto przyjrzeć się bliżej, a okazję do tego - po raz pierwszy w Poznaniu - będziemy mieli w klubie W_sercu.

Czytaj artykuł
Historia

W samo południe 22 lipca 1954 roku niebo nad poznańskim ratuszem przysłoniły setki gołębi, a chwilę później tłumom zgromadzonym na Starym Rynku po raz pierwszy od lat ukazały się koziołki. Tak zakończyła się odbudowa ze zniszczeń wojennych renesansowego ratusza.

Czytaj artykuł
Aktualności

Już w ten piątek w Pyramida Gallery otworzy się wystawa "Skomorocha" - rozwijany przez trzy lata projekt, opowieść o kobietach mieszkających w różnych częściach Europy i podróżującym pomiędzy nimi... aparacie analogowym.

Czytaj artykuł
Teatr Recenzje

Nieuzasadniona krytyka, presja społeczna, niechciane rady i wartościowanie wyborów. Z drugiej strony - przecież karminy, przewijamy, myjemy i kładziemy do snu swoje maluszki - choć każdy i każda na własny sposób. Robimy wszystko, by było im dobrze. I na podstawie tych właśnie (powtarzalnych, nużących, ale niezwykle potrzebnych i ważnych czynności) Hanna Bylka-Kanecka stworzyła choreografię... bliskości. Bazę tej bliskości - podobnie jak nazywanego tak modelu rodzicielstwa - stanowi budowanie silnej i bezpiecznej więzi z dzieckiem/widzem poprzez bezwarunkową miłość, zrozumienie potrzeb i emocji.

Czytaj artykuł
Inne

Nie od dziś wiadomo, że lato w mieście wcale nie musi być gorsze od tego spędzonego nad morzem czy w górach. Po raz kolejny udowadnia to Estrada Poznańska, która od 17 lipca proponuje Poznaniakom szereg interesujących wydarzeń kulturalnych pod wspólnym szyldem "Estrada w Centrum". Motywem przewodnim cyklu będzie powojenny modernizm.

Czytaj artykuł
Inne

Już 20 lipca na Rynku Łazarskim zaparkuje Autobus Polskiej Stolicy Kultury, który wyruszył z Bielska-Białej, zabierając na pokład związanych z tym miastem artystów. Przywożą ze sobą cząstkę bielskiej kultury, by pokazać ją mieszkańcom dziewięciu polskich miast, spotkać się, poznać i wrócić z bagażami pełnymi nowych doświadczeń. By wsiąść do tego autobusu i wspólnie z artystami współtworzyć sztukę nie potrzebujecie żadnego biletu.

Czytaj artykuł
Muzyka

Welshly Arms zdecydowanie należą do tych zespołów, których brzmienie rozpoznaje się po kilku sekundach. Ciężki, blues-rockowy riff, miarowe klaśnięcia, marszowy puls i gospelowy chór - to wystarczyło, by w ich wielkim przeboju "Legendary" zasłuchał się dosłownie cały świat. W tej formule tkwi zarówno źródło międzynarodowego sukcesu grupy z Cleveland, jak i jej najważniejsze artystyczne wyzwanie: każda kolejna kompozycja musi mierzyć się z refrenem, który bardzo szybko stał się większy od zespołu. Czy po ponad dekadzie załoga Sama Getza to tylko one-hit wonder? Sprawdźmy sami podczas jej nadchodzącego koncertu w Tamie.

Czytaj artykuł
Książki Rozmowy

- Niesamowitość fascynuje mnie jako estetyczny sposób ujmowania spraw metafizycznych. Kim jesteśmy? Skąd się wzięliśmy? Co będzie po śmierci? Czy kieruje nami fatum? Językiem powieści czy filmu grozy można dotrzeć tam, dokąd nie dojdzie się ścieżką realistyczną - o swojej najnowszej powieści "Kasperl i Margit" mówi pisarz Maciej Płaza.

Czytaj artykuł
Film Recenzje

19. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych "Animator" pokazała po raz kolejny, że Poznań potrafi na tydzień stać się stolicą filmu animowanego. Widzowie dopisali, program pękał w szwach, a mundial nie był w stanie odciągnąć widzów od kinowych sal. Pod względem artystycznym było jednak bardziej nierówno...

Czytaj artykuł