Kultura w Poznaniu

Książki

JA TU TYLKO CZYTAM. Opowiadania schyłkowe

Opowiadania Bogdała to hołd dla zwięzłych form narracyjnych, niezwykłość w krajobrazie zdominowanym przez wielopokoleniowe epopeje z wojną w tle czy prozę artystyczną o rozmytych ramach fabularnych. I choć tyle mówi się o deficycie uwagi odbiorców, pisarz zuchwale proponuje prozę wymagającą dyscypliny czytelniczej. Idzie tu wielki chłopak, tom nominowany do Paszportów "Polityki" za rok 2023, to zaproszenie do posępnego świata, w którym natura jest okrutna, codzienność szara, a myśli czarne.

Smakosze wszystkich fyrtli - łączmy się!

- Znaleźliśmy smaczne miejsca w każdym z 42 fyrtli! Niektóre z knajpek serwujących wspaniałości nie mają nawet profilu w mediach społecznościowych, miewają przestarzałe witryny lub trzeba się bardzo naszukać, by do nich trafić. A warto - mówią Magda Ratajczak i Mateusz Spurtacz, prowadzący blog My tu jemy, autorzy książki Fyrtle. My tu jemy.

JA TU TYLKO CZYTAM. Oto naprawdę prawdziwa powieść

Nie sposób nie zachwycić się tym opasłym tomiszczem, choć lektura Prawdziwej powieści Minae Mizumury nie należy do łatwych. To arcydzieło japońskiej literatury wymaga od czytelnika czasu, skupienia, spokoju - słowem: tego wszystkiego, czego nie mamy dziś w nadmiarze, a co jest nam niesłychanie potrzebne.

Tłitowanie

- W Chorej namiętności poeta pisząc o najbardziej witalnym miesiącu - maju, momencie w cyklu natury, gdy najmocniej daje o sobie znać rozwinięte biologiczne pragnienie życia, dostrzega, że "ptaki w parkach, zamiast ćwierkać, tłitują" - o Lirogonie Marcina Ostrychacza pisze Michał Pabian.

JA TU TYLKO CZYTAM. Rozstrzygnąć nierozstrzygalne

W drewnianym domku w Beskidach spotykają się znarkotyzowany kompozytor, ksiądz, fizyk, inżynier i matematyczka. Pięcioro gniewnych w porywach ludzi zaczyna radzić nad tym, czy Bóg istnieje. Wraz ze świtem musi zapaść większościowy werdykt. Piękny dzień na demokrację Kacpra Wodiczki to powieść o szczątkowej fabule nawiązująca do formy starożytnego czy renesansowego dialogu, która tarza się w nieprzepracowanym polskim romantyzmie. Jednym czytelnikom może smakować szlacheckim półtorakiem, drugim - cykutą.

Życie w drodze

Z dominikaninem Romanem Bieleckim, redaktorem naczelnym miesięcznika "W drodze", o dobrej kondycji jubilata rozmawiał Andrzej Sikorski.

Podziemia pełne potworów

- Kiedyś, wędrując z żoną przez te rejony, nagle weszliśmy na teren opuszczonych działek. Było tam dziwnie niepokojąco, znaleźliśmy nawet lalkę przywiązaną do starego stolika kawowego, a i bez tego wiało tam grozą jak w najprawdziwszym horrorze - opowiada Rafał Nawrocki, pisarz, autor zbioru opowiadań Omnifagus.

JA TU TYLKO CZYTAM. Poznaniaków portret własny

Wkurzałam się, wzruszałam, uśmiechałam, potakiwałam głową z uznaniem podczas lektury tej - nie zawaham się zaryzykować - jedynej w swoim rodzaju książki o Poznaniu, a może bardziej o poznaniakach właśnie, o nas samych. Oto dzięki konkursowi, jaki niemal sto lat temu zaproponowali nam socjologowie, po raz kolejny odmalowaliśmy nasz własny portret.

Byt onkologiczny

Mapy naszych spektakularnych ciał Maddie Mortimer podejmują najbardziej nieuchwytny dla języka temat - choroby, odchodzenia, odczuwania bólu. Ryzykowny obszar działania literackiego jednak przejmuje, nie osuwa się w banał, nie stanowi doraźnego wyrażenia w poszukiwaniach estetycznych.  Agnieszka Wakulik, tłumaczka powieści, doprowadziła swoim wyczuciem, stylistycznym rozsądkiem, do tego, że czytelnik ma wrażenie polszczyzny, jaka w mówieniu o cierpieniu odsłania zupełnie nowe rejony, frazy, rytmy, wyrażenia.

JA TU TYLKO CZYTAM. Życie niewarte życia

Pacjentów z Gostynina pakowano do ciężarówek i truto tlenkiem węgla, później spalinami samochodowymi. Dzieci z Lublińca traktowano z większą dbałością o pozory terapii. Miesiącami przesycano je luminalem i nie dożywiano, aż poumierają same. Bezduszni Kaliny Błażejowskiej to wstrząsający reportaż o najbardziej ztabuizowanych ofiarach zbrodni hitlerowskich - niepełnosprawnych i pacjentach szpitali psychiatrycznych.

Tajemnice złotego rodu

Czy to reportaż sądowy, cegła z gatunku true crime? A może raczej wciągająca powieść sensacyjna? Łabędzie Jacka Dehnela to zarówno jedno, jak i drugie. A na dodatek monumentalna saga rodzinna, jak również dzieło, które zadowoli czytelników czujących się najlepiej na poziomie meta. Już w tę środę autor głośnej nowości Wydawnictwa Literackiego będzie gościem Winiarni "Pod Czarnym Kotem".

Co wspomina starsza siostra?

Jeśli znamy postać Barbary Czerwijowskiej, prawdopodobnie zawdzięczamy to jej sławnej siostrze, Kazimierze Iłłakowiczównie. Trudno przecież wyjść z cienia tak wybitnej i wszechstronnej literatki. Jednak także twórczość pisarska jej starszej siostry zasługuje na odrobinę rozgłosu, a już na pewno - na fachowe omówienie. O tym, co ciekawego możemy wyczytać ze Wspomnień Czerwijowskiej, już we wtorek opowiedzą zaproszeni przez Bibliotekę Raczyńskich goście z UMK - prof. Marcin Wołk oraz prof. Magdalena Bizior-Dombrowska.

JA TU TYLKO CZYTAM. Faceci od początku końca świata

Od kilkunastu minut siedzę, gapię się w pustą kartkę i nie wiem, jak opowiedzieć krótko i z sensem to, co chciałabym przekazać o powieści Benjamína Labatuta Straszliwa zieleń. Tak więc mija tych kilkanaście minut, czas przecieka mi przez palce... A czas - jak wiemy - w fizyce ma niebagatelne znaczenie.

Dickens neoliberalnie?

Barbara Kingslover ujawnia, że pisanie Demona Copperheada było pracą przede wszystkim z twórczością Dickensa i jej interpretacją. Szczególnie zwraca uwagę na rolę, jaką odegrał w tej twórczości David Copperfield, utwór z jednej strony klarowny fabularnie, z drugiej - zaangażowany społecznie, wrażliwy i realistyczny w opisie niesprawiedliwości, krzywd, ubóstwa.

Waga porównań i tropów

Harald Jähner w swoim Rauszu. Niemcach między wojnami wybiera niełatwą merytorycznie drogę, by opisać rzeczywistość międzywojenną Republiki Weimarskiej. Nie decyduje się na analizę polityczną, by kolejny raz udowadniać, że dojście do władzy ekstremistów to skutek sytuacji gospodarczej oraz populistycznego trendu mówienia o skrzywdzonym i poniżonym społeczeństwie w wyniku ustaleń pokojowych po I wojnie światowej.

28 696 mil morskiej żeglugi

Zanim na orbicie pojawiły się satelity Block I odpowiadające za działanie systemu GPS, ona samotnie opłynęła świat na jachcie Mazurek. I choć za swoje osiągnięcie otrzymała wiele odznaczeń, umówmy się - mało kto poza środowiskiem żeglarskim o niej pamięta. Taki stan rzeczy usiłuje zmienić Paulina Reiter - autorka książki o Krystynie Chojnowskiej-Liskiewicz. W czwartek 30 listopada pisarka spotka się z czytelnikami w Zamku.

JA TU TYLKO CZYTAM. Kolor zakrzepłej krwi

Z piętnastu próz z tomu Diabeł to czarny pies wyłaniają się Afryka i Bliski Wschód targane nieustającymi konfliktami, w których oprócz bojowników giną całe wioski cywilów. Materializuje się też wyniszczony psychicznie, cyniczny narrator o hemingwayowskiej proweniencji, względem którego nie sposób czuć sympatii ani współczucia. Sándor Jászberényi epatuje turpizmem, pozostawiając czytelników w stanie permanentnego szoku estetycznego. A także zadaje trudne pytania dotyczące słuszność oceny moralnej sztuki.

Nie u nas

- W latach 80. w Polsce pisano o AIDS przez pryzmat Zachodu, że jest to choroba rozwijająca się gdzieś w tym rozpustnym świecie za żelazną kurtyną, (...) a w Polsce nikt "normalny" żadnych homoseksualistów nie znał, istnieli może gdzieś w parkach i szaletach pod osłoną nocy - mówi Bartosz Żurawiecki, autor reportażu Ojczyzna moralnie czysta. Początki HIV w Polsce.

JA TU TYLKO CZYTAM. Wszystkie płynne stany bez zanurzenia

Niełatwo znaleźć w języku polskim jedno słowo na określenie tego, w jaki sposób pisze o żałobie po ojcu Zsuzsa Bánk w książce Śmierć przychodzi nawet latem. Na szczęście jest taki zwrot w ojczystym języku pisarki - węgierskie "jó úszás".

JA TU TYLKO CZYTAM. Nie tak dawno temu w pandemii

Kokaina, o którą zabijali się w Ślepnąc od świateł, to teraz zaledwie specyfik ułatwiający przetrwanie skręta po opio. Na mieście rozgościły się bowiem świetliki - mieszanki oksykodonu i benzodiazepin, zamknięte w fosforyzujących tabletkach. Na gruzach dawnego układu powstaje opioidowe imperium, którym włada demoniczny (i memiczny) psychopata. Dawno temu w Warszawie to głęboko osadzona w pandemicznej rzeczywistości powieść sensacyjna, która nie romantyzuje etosu gangstera. Mówi o pierwotnych instynktach, które czynią ludzi zdolnymi do największych podłości. I ciągną ich do piachu.

1 3 Strona 4 5 6 7