- Cudowność baśni wynika z tego, że ich nie wolno czytać, a trzeba je opowiadać - mówi Janusz Stolarski. Z grupą Teatru Pod Fontanną tej jesieni wystawia spektakl "Grimm", w którym sięga po mniej znane z baśni zebranych przez braci.
- Cudowność baśni wynika z tego, że ich nie wolno czytać, a trzeba je opowiadać - mówi Janusz Stolarski. Z grupą Teatru Pod Fontanną tej jesieni wystawia spektakl "Grimm", w którym sięga po mniej znane z baśni zebranych przez braci.
Będzie koniec świata. Zła wiadomość jest taka, że arka zabierze ze sobą tylko bogaczy, a dobra - że wreszcie skończy się kapitalizm. Spektakl "Dziewczynka z za/ przyszłość boli tylko raz" w reżyserii Mariusza Zaniewskiego, który miał w piątek premierę w Teatrze Nowym, podejmuje próbę analizy współczesności wobec proroctwa katastrofy ekologicznej.
Historia czytelniczej obecności tej literackiej perły zaczęła się w Poznaniu. To właśnie tutaj pod koniec września odbyło się pierwsze spotkanie Grzegorza Uzdańskiego z czytelnikami*. Kilka dni po premierze Zaraz będzie po wszystkim poznańscy seniorzy i młodzież z odwagą rozpoczęli ważną rozmowę o tym, jak postrzegana w literaturze jest starość, samotność, choroba.
- W tangu najważniejsze jest to, by być z partnerką. Odczuwać radość z tańca, być razem. Przez moment stać się z partnerką jednością, duchową, mentalną, sensualną - mówi Grzegorz Kałmuczak*, tancerz i nauczyciel tanga argentyńskiego.
Nie dajcie się zwieść przecudnej urody okładce książki "Mój rok relaksu i odpoczynku". Nie dajcie się zwieść tytułowi. Relaksu i odpoczynku jest w powieści Ottessy Moshfegh tyle, co kot napłakał. I tym bardziej warto ją przeczytać.
Dla odradzającej się Polski odbywająca się w 1929 roku w Poznaniu Powszechna Wystawa Krajowa była pokazem sił i możliwości. To był również czas, gdy na szeroką skalę do naszego miasta zawitała architektura modernistyczna. Świetność wystawy i jej znaczenie dla Poznania przypomni tegoroczny II Festiwal Architektury Modernistycznej Nowy Plan.
Premierowa Dziewczynka z za/przyszłość boli tylko raz w Teatrze Nowym, Festiwal Przyjaciół Meskaliny, spacer po Jeżycach, festiwal tańców balfolkowych i koncety - od Roksany Węgiel i GruBsona po Katarzynę Nosowską, Budkę Suflera i Acid Drinkers. Kto powiedział, że jesienią nie warto wychodzić z domu?
Przejść do historii - oto marzenie każdego artysty. Tylko czy owa historia, którą tworzą zwycięzcy, głównie mężczyźni (nie inaczej!) i ogólnie urodzeni pod szczęśliwszą gwiazdą jest sprawiedliwa? Płyta Barbary Borowicz i Marka Szlezera odkrywająca twórczość Witolda Friemanna zdaje się temu zaprzeczać.
Po dłuższej przerwie w Poznaniu zagrał Bartłomiej Nizioł - zwycięzca 10. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. Wraz z Michałem Francuzem dwukrotnie jednego dnia wystąpili w Sali Białej Bazaru Poznańskiego. A był to dzień szczególny - Międzynarodowy Dzień Muzyki.
Ugory to eklektyczny kolektyw muzyczny o stale zmieniającym się składzie, który powstał na strychu rodzinnego domu Marcela Gawineckiego w kujawsko-pomorskiej wsi Smarzykowo. Początkowo był solowym projektem ambientowym, by przejść serię przemian stylistycznych. Najnowszy album "Matko ciszy" współtworzy już pięć osób i można go uznać za niejako kolejny początek w krótkiej, acz dynamicznej historii zespołu.