Naszym pomysłem na tę trasę było przedstawienie twórczości wybitnych polskich kompozytorów-emigrantów, których poza Fryderykiem Chopinem jest wielu - mówi Wojciech Nentwig*, dyrektor Filharmonii Poznańskiej.
Naszym pomysłem na tę trasę było przedstawienie twórczości wybitnych polskich kompozytorów-emigrantów, których poza Fryderykiem Chopinem jest wielu - mówi Wojciech Nentwig*, dyrektor Filharmonii Poznańskiej.
- Nas kompozytorów uczy się od samego początku, że Świętym Graalem tej profesji jest wykształcenie indywidualnego, jedynego w swoim rodzaju języka muzycznego. Tak żeby z zamkniętymi oczami, po czterech taktach naszej kompozycji, ktoś za dwieście lat mógł powiedzieć: "To Klimek!" - mówi Piotr Klimek*, kompozytor, dyrektor Teatru Animacji.
- Poznańska publiczność ogromnie lubi nieoczywiste propozycje. Klub Krótkiego Kina programuję już w sumie dwa lata i staram się ciągle zaskakiwać publiczność. Planując pokaz w okolicach walentynek, uznałam, że to będzie dobry trop - podejść do tematu trochę z przymrużeniem oka - mówi Emilia Mazik* z Fundacji Ad Arte będącej partnerem cyklu Klubu Krótkiego Kina.
- Nasza muzyka jest teraz bardziej rytmiczna, a wynika to z tego, że mamy teraz okazję poznawać i słuchać innej muzyki tradycyjnej, czy to z radia, z płyt, czy będąc na jakiś koncertach. Wcześniej, muzykanci mieli kontakt tylko ze swoją muzyką i nie dosięgały ich wpływy z innych regionów Polski - mówi Romuald Jędraszak* - szef Kapeli Dudziarzy Wielkopolskich CK Zamek.
- Mam potrzebę dzielenia się ze światem doświadczeniami z miejsc, w których byłem. Są ludzie, którzy mogli przeżyć coś podobnego. Spotykam ich przez ślepy traf, choć uważam, że tak naprawdę nie ma w tym nic z przypadku - mówi Piotr Armianovski*, który w lutym przyjechał do Poznania w ramach stypendium Gaude Polonia i w marcu i kwietniu odbędzie rezydencję artystyczną w Centrum Kultury Zamek.
- Bardzo bym chciał, żeby w Galerii Malarstwa i Rzeźby powstała kawiarnia, ale nie taka, do której będzie się przychodziło z miasta. Ona ma być miejscem odpoczynku w czasie zwiedzania, może także dawać okazję do okiełznania temperamentu dzieci. Nie wiem, co powie Sanepid, ale zakładam, że kawiarnia ruszy już w najbliższych dwóch miesiącach - mówi Tomasz Łęcki*, nowy dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu.
- Zdjęcia robię, bo lubię i chcę wywoływać emocje - mówi Wojciech Robakowski*, którego fotografie z zakładu Amica zostały opublikowane przez "Financial Times".
- W Mechanizmie są zdjęcia z wizyty Margaret Thatcher w roku 1988 w Warszawie. W Hali Mirowskiej kupowała pomidory, ogórki, jabłka. Ta scena wydawała mi się świetnym początkiem: czymś, co symbolicznie miało wpływ na wydarzenia, które później rozgrywały się w Polsce - mówi Mariusz Forecki* o swojej najnowszej książce fotograficznej Mechanizm. Polska 1988-2019.