Niekiedy wydaje się człowiekowi, że minął się ze swoim powołaniem albo nigdy nie trafił na dogodny moment, żeby zaprezentować swoje talenty. Bywa również i tak, że człowiek ów żyje w przekonaniu, że zwyczajnie się na nich nie poznano. Nierzadko poszukuje wtedy dróg rozwoju, które pozwolą choć na chwilę i w ograniczonym nawet zakresie zaistnieć w tym, w czym istnieć pragnęło się od zawsze. W dzisiejszych "Zapiskach z lamusa" wspomnimy więc tych, których nazwisk nie wymieniało się wcale...
25 lat. Przez ten okres Polska weszła do Unii Europejskiej, zorganizowaliśmy Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, a w stolicy Wielkopolski wyremontowana została historyczna płyta starego rynku. W 2000 roku ukazał się również album, który odświeżył polską scenę hip-hopową. Bartosz Waglewski pod pseudonimem Fisz wydał wtedy płytę "Polepione Dźwięki" i był to początek przygody, którą razem ze swoim bratem, kontynuuje do dziś.
W tym sezonie Teatr Wielki skupia się między innymi na rozwijaniu zainicjowanych rok temu festiwali. Jednym z nich jest Przedwiośnie Baletowe. Jego druga edycja kontynuuje pomysły sprzed roku, ale przede wszystkim pozostaje w ścisłej relacji ze światem zewnętrznym.
Kino amerykańskie przyzwyczaiło nas do dramatów rodzinnych, w których najgorętsze nawet konflikty prowadzą summa summarum do pojednania i krzepiącego happy endu. Tymczasem niemiecki scenarzysta i reżyser Matthias Glasner rozdrapuje rany i ani myśli nas pocieszać. O filmie "Symfonia o umieraniu" pisze Bartosz Żurawiecki.
- Najmocniejszym punktem programu Dni Kultury Francuskiej i Frankofonii będzie potańcówka z turboenergetycznym zespołem Ciac Boum, który z szacunkiem do tradycji i talentem do przetwarzania w atrakcyjny sposób pokazuje niesamowitą siłę i żywotność muzycznego, tanecznego i językowego dziedzictwa regionu Poitou - zachęca do wzięcia udziału w wydarzeniu Elwira Wróbel, dyrektorka Domu Bretanii.
Chociaż lata 90. w Polsce to przede wszystkim czas kryzysów, mają też inne, atrakcyjne oblicze. W tym czasie przez zachodnią granicę przyszła do nas popkultura, zadomawiając się na ekranach telewizorów, w słuchawkach walkmanów i na półkach kiosków. O jej fenomenie opowiedział prof. Tomasz Żaglewski, kurator wystawy "Najntisy Forever! Popkultura w Polsce lat 90.", którą od 21 marca możemy odwiedzać w CK Zamek. Pytała Magdalena Chomczyk.
Spektakl "Louder Is Not Always Clearer" (z ang. "Głośniej nie zawsze znaczy wyraźniej"), opisany jako "przewrotne przedstawienie, przełamujące stereotypowe postrzeganie osób G/głuchych i niedosłyszących", zobaczymy w 20 marca w Centrum Kultury Zamek.
Parafrazując Gombrowicza: Józef Chełmoński wielkim artystą był. Stworzone przez niego arcydzieła tworzą fundamenty sztuki polskiej. Przetwarzane w popularnych filmach, serialach, remiksowane w rozmaitych wytworach kultury, są inspiracją dla kolejnych pokoleń twórców. Wystawa "Józef Chełmoński 1849-1914" w Muzeum Narodowym w Poznaniu tę jego wielkość jeszcze bardziej przybliża.