- Reżyser Steven Soderbergh wymarzył sobie szpiegowską intrygę jakby żywcem wyjętą z kart powieści Johna le Carrégo - o filmie "Szpiedzy" pisze Przemysław Toboła.
- Reżyser Steven Soderbergh wymarzył sobie szpiegowską intrygę jakby żywcem wyjętą z kart powieści Johna le Carrégo - o filmie "Szpiedzy" pisze Przemysław Toboła.
Otoczony zielenią budynek Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu jest jednym z piękniejszych i bardziej rozpoznawalnych gmachów w mieście. Wybudowany przez niemieckich zaborców, miał być narzędziem germanizacji Polaków przez sztukę, a z jego sceny nie miało paść ani jedno polskie słowo. Historia szybko zweryfikowała pruskie ambicje.
We wtorek, 6 maja odbyła się Gala Wielkopolskiego Dnia Bibliotekarza i Bibliotek oraz druga edycja Literackiej Nagrody Wielkopolskich Czytelników. Wydarzenie zorganizowała Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego i TVP3 Poznań.
Jesteś świadkiem przemocy domowej lub jej doświadczasz? Utwór "Hola hola" jest skierowany zwłaszcza do Ciebie. Zespół Dagadana we współpracy z Niebieską Linią przygotował teledysk do pieśni pochodzącej z regionu Biskupizny. O czym jest opowiedziana w niej, wciąż aktualna, historia i jak pomagać - opowiadają Daga Gregorowicz i Maja Kuźmicz.
Poznań może pochwalić się pierwszym Festiwalem Muzyki Dekadenckiej! Jednak wcale nie chodzi o dekadencję w wydaniu salonowym, podszytą Baudelaire'em i absyntem, lecz o twardą, lokalną, syfiasto-liryczną i dobrze wykrzyczaną. W ramach imprezy w 2progach celebrować będziemy piętnastolecie zespołu Karaluch - poznańskich ojców chrzestnych (a może raczej grabarzy) miejskiego punk rocka, zrodzonego ze śmiechu, żółci i krwi z nosa. Z tej okazji do klubu ściągnięty zostanie skład jak z piekielnego kinderbalu - oprócz Karalucha zagrają: Zły Pan, Romantyczny Wieczór, VqrV i Bzubaga.
"Surfer" to dziwny film. Trochę jak pierwszy "John Wick", w którym tytułowemu bohaterowi zabijają psa, więc coś w nim pęka i zaczyna się mścić, tylko że tu owo "zabicie psa", składające się z serii upokorzeń, zniewag i kolejnych aktów przemocy skierowanych w stronę bohatera, jest rozciągnięte na długą sekwencję rozbudowanych scen, a postać grana przez Nicolasa Cage'a uparcie zachowuje względny spokój, bo ma nadzieję, że problem da się załatwić racjonalnie i pokojowo. I jeśli ktoś po tym opisie zacznie myśleć, że wie, czego się dalej spodziewać po fabule, to muszę go zmartwić...
Dziś hałas jest walutą, a atencja - dobrem luksusowym, dlatego dobrze, że są jeszcze artyści, którzy przypominają nam, że można inaczej. ShataQS - jedna z najbardziej intrygujących postaci polskiej sceny alternatywnej - wraca z nową trasą koncertową pod symbolicznym tytułem "Czy mnie słyszysz?". To nie tylko pytanie o uwagę. To pytanie o naszą gotowość na spotkanie z ciszą, która potrafi przemówić głośniej niż krzyk. W Poznaniu artystka wystąpi w Tamie.
"Alicja w Krainie Czarów" to powieść trudna do interpretacji. Próbowano ją odczytywać przez psychoanalizę, traktować jako krytykę dydaktyzmu literatury dziecięcej, narkotyczny trip czy analizę środowiska Lewisa Carrolla. Mnogość wątków i absurdów, które spotykają tytułową bohaterkę, jest tak duża, że żadna z tych interpretacji nie odkrywa wszystkich jej niuansów. Podobnie jest ze spektaklem wyreżyserowanym przez Zdenkę Pszczołowską. W Krainie Czarów zagubiona czuje się nie tylko Alicja, ale także publiczność. Jest to jednak niezwykle barwne, dopracowane i wspaniale zagrane zagubienie.
Mitologiczny motyw Pigmaliona posłużył twórcom najnowszego przedstawienia w Teatrze Polskim do zajęcia się zjawiskiem migracji, przez jednych uznawanym za największe współczesne wyzwanie, przez innych zaś - wyłącznie zagrożenie. Akcja zostaje przeniesiona do roku 2035, a więc ukazuje świat wyłaniający się zza rogu.