Książki Recenzje

"To wszystko było na niby. A potem już nie". Rytuał (to tylko prank!) trzech licealistek zafascynowanych złem - czy to transcendentnym, czy też namacalnym, spod znaku true crime - zakończył się spaleniem żywcem koleżanki z klasy. A potem był burger w McDonalda. "Skrucha" Elizy Clark to imitująca reportaż powieść o fikcyjnej zbrodni, która z rozmachem "Urodzonych morderców" Olivera Stone'a krytykuje podsycaną przez media i monetyzowaną przez popkulturę fetyszyzację przemocy. Rzecz dzieje się jednak nie na Route 66, lecz w niewielkim angielskim Crown-on-Sea w przeddzień Brexitu. A w nim, jak u Stephena Kinga, aberracje społeczne splatają się z mrocznym folklorem i miejskimi legendami.

Czytaj artykuł
Historia

Sto lat temu Winiary, wieś od wieków wędrująca, ale zawsze blisko Poznania, stały się wreszcie jego częścią. Kilka lat później w domu przy ul. Dobrzyckiego zamieszkała rodzina Adamskich. Ich historia, zapisana na starych fotografiach, jest piękną ilustracją losów Wielkopolan w XX wieku.

Czytaj artykuł
Muzyka

Na scenie są tylko we dwoje - Milena Handszu i Mandar Purandare. Fisharmonia, klarnet, saksofon, tabla i głos. Niby skromny zestaw, ale nie dajcie się zwieść! Bo ten hinduski (a jednak poznański) duet potrafi stworzyć muzykę, która wydaje się rozciągać poza czasem, kulturami i gatunkowymi kategoriami. Ich brzmienie to spektrum: od medytacyjnych rag, przez tonalne labirynty, aż po fragmenty bliskie strukturze modlitwy czy współczesnej poezji dźwiękowej. Dlatego niełatwo pisać o GānāVānā nie popadając w egzaltację - co innego powiedzieć, że "grają ragi z elementami jazzu i folku", a co innego być na ich koncercie i poczuć, jak fisharmonia staje się oddechem ziemi, a tabla - biciem serca.

Czytaj artykuł
Aktualności

Kolejny egzemplarz maszyny szyfrującej Enigma będzie prezentowany od wtorku 29 lipca w Centrum Szyfrów Enigma. Maszyna pochodzi ze zbiorów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a jej pochodzenie i historia użytkowania są dotąd niewyjaśnione.

Czytaj artykuł
Muzyka

Za kilka dni w poznańskim klubie Pod Minogą spotkają się dwie formacje z różnych światów i pokoleń, lecz z tym samym diabłem za pazuchą - grecka horda Yoth Iria i młode szwedzkie wilki z Sarcator. To będzie spotkanie tradycji i świeżej krwi, majestatycznego rytuału i dzikiej, thrashowej furii, pełnej hellenistycznych bóstw i skandynawskich drapieżców.

Czytaj artykuł