Przedostatni dzień listopada zdaje się być idealną porą na opowiadanie sobie historii, zwłaszcza po zmroku. I nie będzie chyba ku temu lepszej okazji niż "Noc 1001 Baśni" w samym sercu starego, pruskiego Zamku.
Przedostatni dzień listopada zdaje się być idealną porą na opowiadanie sobie historii, zwłaszcza po zmroku. I nie będzie chyba ku temu lepszej okazji niż "Noc 1001 Baśni" w samym sercu starego, pruskiego Zamku.
Swój najnowszy sceniczny projekt, wspólnie z japońskimi artystami - Michiyo Yagi i Tamaya Hondą - przedstawi w piątkowy wieczór Wacław Zimpel. Artyści zagrają w Scenie Na Piętrze o g. 20.
Przedostatni dzień listopada zdaje się być idealną porą na opowiadanie sobie historii, zwłaszcza po zmroku. I nie będzie chyba ku temu lepszej okazji niż "Noc 1001 Baśni" w samym sercu starego, pruskiego Zamku.
Wśród nominowanych do nagrody w konkursie na Książkę Roku 2014 znalazła się Iwona Chmielewska za ilustracje do wydanej przez Wydawnictwo Miejskie Posnania książki "Na wysokiej górze".
Wystawę "DE. FI. CIEN. CY - Andrzej Wróblewski, René Daniëls, Luc Tuymans" 27 listopada otwiera galeria Art Stations w Starym Browarze. Zobaczymy na niej dzieła wypożyczone z publicznych i prywatnych kolekcji z sześciu krajów: Polski, Belgii, Niemiec, Szwajcarii, Francji i Holandii.
Programy talent show kojarzą się z rozrywką ściśle komercyjną i kulturą popularną. Przeważnie tak jest. Jednak raz na jakiś czas pojawia się artysta, który zadaje kłam tej obiegowej opinii...
Wystawę "DE. FI. CIEN. CY - Andrzej Wróblewski, René Daniëls, Luc Tuymans" 27 listopada otwiera galeria Art Stations w Starym Browarze. Zobaczymy na niej dzieła wypożyczone z publicznych i prywatnych kolekcji z sześciu krajów: Polski, Belgii, Niemiec, Szwajcarii, Francji i Holandii.
Ich twórczość to wyrafinowana i przebojowo brzmiąca mieszanka elementów jazzu, rocka, post-rocka, muzyki ilustracyjnej. Jazzpospolita zagra w czwartek w Meskalinie.
Na nowy dwupłytowy album Edyty Bartosiewicz "Love & more..." składa się reedycja jej pierwszego krążka oraz kilka archiwalnych i premierowych nagrań. Artystka będzie go promować 28 listopada w CK Zamek.
Jak utrzymują sami organizatorzy, "festiwal Ale Kino! to rześki i żwawy pięćdziesięciojednolatek. Dojrzały osobnik, jak na przedsięwzięcie w dziedzinie, która istnieje niewiele ponad sto lat". Czy wydarzenie organizowane w Poznaniu już po raz 32 może nas jeszcze czymś zaskoczyć?
Rozmowa z Anicetą Bednarz, prezesem zarządu Fundacji Muzycznej Apollo o jubileuszu Sinfonietty Polonii.
Ich twórczość to wyrafinowana i przebojowo brzmiąca mieszanka elementów jazzu, rocka, post-rocka, muzyki ilustracyjnej. Jazzpospolita zagra w czwartek w Meskalinie.
"Kochanie, zabiłam nasze koty" Doroty Masłowskiej i Cezarego Studniaka to świat sklejony z kolorowych gazet i klipów na YouTube - niby nieprawdziwy, a jednak bliski.
"Kochanie, zabiłam nasze koty" Doroty Masłowskiej i Cezarego Studniaka to świat sklejony z kolorowych gazet i klipów na YouTube - niby nieprawdziwy, a jednak bliski - pisze Anna Rogulska.
Już po raz dziewiąty Poznań stał się światową stolicą jazzu, a w centrum łatwiej było spotkać jazzmana z Chicago niż przeciętnego Kowalskiego. Miasto tętniło życiem, nastąpiło przemieszanie kultur i spotkanie ludzi, dla których jazz jest częścią życia, a nie tylko jednym z gatunków muzycznych.
Programy talent show kojarzą się z rozrywką ściśle komercyjną i kulturą popularną. Przeważnie tak jest. Jednak raz na jakiś czas pojawia się artysta, który zadaje kłam tej obiegowej opinii...
W poniedziałek w CK Zamek z czytelnikami spotka się Olga Tokarczuk. Niedawno ukazała się jej najnowsza, monumentalna powieść "Księgi Jakubowe".
W sobotę na festiwalu dokumentaliści z Izraela, Francji, Danii i Polski podjęli temat małżeństwa, odwiedzili zarówno pękające w szwach blokowiska, jak i opuszczone budynki, a także zajęli się ostatnio głośną kwestią tożsamości płciowej.
Snują się po tych samych ulicach, robią zakupy w tych samych sklepach. Bacznie obserwują rzeczywistość, aby móc ją zrozumieć, przelać na papier i niejednokrotnie uczynić ją bardziej znośną. O kim mowa? O naszych poznańskich pisarzach.
Snują się po tych samych ulicach, robią zakupy w tych samych sklepach. Bacznie obserwują rzeczywistość, aby móc ją zrozumieć, przelać na papier i niejednokrotnie uczynić ją bardziej znośną. O kim mowa? O naszych poznańskich pisarzach.
Dokument "Locked Down" w reżyserii Liat Mer zdobył nagrodę główną festiwalu Off Cinema, który zakończył się w niedzielę.
Znamy już zwycięzców tegorocznego festiwalu Off Cinema. Spośród 33 filmów konkursowych jury wyłoniło najlepszą trójkę, swoją nagrodę przyznała również publiczność. Najlepszym okazał się opowiadający o realiach życia w kobiecym więzieniu "Locked Down" izraelskiej reżyserki Liat Mer. A dalej...
Festiwal Off Cinema to nie tylko pokazy filmów konkursowych i współczesnych światowych dokumentów. To również retrospektywy wybitnych dokumentalistów. W tym roku Off Cinema przypomina twórczość Ireny Kamieńskiej, ją samą honorując nagrodą Platynowego Zamku.
Powrócili w wielkim stylu, choć mogli kontynuować to, co znalazło się na poprzednich płytach. Na nowym albumie pt. "Mamut" kombinują, drążą, bawią się treścią i formą. Grupa Tworzywo w niedzielę wystąpi w poznańskim Eskulapie.
Sleep Party People w koncertowym składzie przyjadą do Poznania. Grupa wystąpi we wtorek w klubie Pod Minogą.
Trzeci dzień festiwalu zaprezentował równy, a co ważniejsze, wysoki poziom filmów konkursowych. Takie tytuły jak "Nasza klątwa" i białoruskie "Not alone" powinny być mocnymi kandydatami do Złotego Zamku, a "Najwyższy" czy "Dziennik z podróży" okazały się świetną okazją na złapanie oddechu.
Jej definicja literatury faktu jest nadzwyczaj prosta. Jak mówi, "reportaż nie różni się od powieści prawie niczym: w obu przypadkach mamy bohatera, konstrukcję i piękny język. Podstawowa różnica polega jednak na tym, że w reportażu wszystko dzieje się naprawdę".
Co może się stać, gdy dwóch wybitnych dokumentalistów - ojciec i syn - w tym samym czasie weźmie do rąk kamery i wymierzy je w siebie nawzajem? Powstanie film genialny. A nawet dwa.