Liczne wspomnienia o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu wskazują, że kiedy siadał do fortepianu, słuchacze nie zawsze wiedzieli, co może wydarzyć się za chwilę. Podczas jednej z wizyt u rodziny swojego przyjaciela artysta przybiegł nagle na czworakach do salonu, po czym zagrał własny menuet i walczyk, a występ zakończył gwałtowną improwizacją. Takie muzyczne wybuchy nazywał "chlustami", a teraz, po niemal stu latach, do podobnej swobody nawiązują muzycy przyzwyczajeni do nawet najbardziej zakręconych improwizacji.
Jeszcze całkiem niedawno zdjęcia rodzinne umieszczano w albumach i oglądano, ale zwyczaj ten jest już coraz rzadszy. Kiedy odchodzą ludzie, którzy ten proceder uprawiali, kolejne pokolenia nie zawsze troszczą się o pięknie oprawione albumy wypełnione rodzinnymi fotografiami. Bywa, że trafiają one na śmietnik albo w jakieś przypadkowe miejsce, gdzie czekają na moment, kiedy ktoś zafascynuje się ich pięknem, bo przecież nie historią, która nie jest jego. Tak trafił do Cyryla album "Zoppot". Jest w nim kilka zdjęć z plaży w Sopocie, jednak większość stron zajmują te z Poznania.
W październiku Animuza odbywa się ze zdwojoną siłą! Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych Animator zaprasza na dwa pokazy filmów animowanych w Kinie Muza. Pierwszy z nich odbywa się w Międzynarodowy Dzień Animacji, 28 października, i składa się z kilkunastu krótkich metraży, które pokazują bogactwo i różnorodność współczesnej sztuki animacji. Trzy dni później, z okazji Halloween, wyświetlone zostanie "Miasteczko Halloween" - film w reżyserii Henry'ego Selicka, który wpisał się do klasyki amerykańskiej animacji.
Od zawsze obok olśniewających pejzaży czy posągowych zwierząt na płótna trafiały również bardziej pospolite widoki - drzewa, polne kwiaty albo przydrożne krzewy. Te same rośliny wkładamy do zielników - efemerycznych zeszytów, będących wypadkową pasji do katalogowania świata i sztuki. Wystawa "Świat jak zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku" zbiera prace, które opowiadają m.in. o specyficznej relacji przyrody ze sztuką. Ale pokazują też ogrom natury - jeśli tylko owe dzieła uda się zobaczyć...
Jak odsunięty od wykonywania zawodu nauczyciel "Marynki" wykreował jedną z najsilniejszych poznańskich marek? 180 lat temu Hipolit Cegielski otworzył w Bazarze sklep żelazny.
Weekend z Poznań Design Festiwal, Festiwalem QueerFest albo Poznań Game Arena ? A może raczej z muzyką Młynarskiego, Andrei Bocelliego czy Luciano Pavarottiego? Albo Henryka Wieniawskiego, bo właśnie rozstrzygnął się Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy? Każdy znajdzie coś dla siebie, sprawdźcie sami!
Poznań Design Festiwal przyzwyczaił nas do tego, że nie boi się trudnych problemów i potrafi rewelacyjnie diagnozować współczesność. Organizatorzy nie zawiedli i znów sięgają po temat wyrazisty oraz bezkompromisowy. Wydarzenie odbędzie się w dniach 23-29 października, a jego motywem przewodnim została długowieczność.
W klasycznym balecie kobiece ciało ma zachwycać lekkością, precyzją i perfekcją, a wysiłek, który stoi za tym obrazem, powinien pozostać niewidoczny. W spektaklu "Kocham balet" Ramona Nagabczyńska przygląda się tej tradycji z innej perspektywy. Nie odrzuca baletowego języka, lecz przejmuje go i wykorzystuje na własnych zasadach.
Lista Laureatów Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego wzbogaciła się o kolejne nazwisko. Zwycięzcą 17. edycji Konkursu został 22-letni Bohdan Luts.