Po ośmioletniej przerwie Jalmari Helander wraca na ekrany kin filmem Sisu, który balansuje na pograniczu krwawego kina akcji i komiksu. Samotny żołnierz fiński jest tu tym dobrym, naziści - wiadomo - tymi złymi, a wokół wybuchają miny przeciwpiechotne, strzelają karabiny, fruwają rozerwane kończyny i tryskają gejzery krwi. Słowem - trup ściele się gęsto.
Tomasz Bagiński w branży filmowej działa już od ćwierćwiecza, ale dopiero teraz przyszło mu zadebiutować w roli reżysera pełnometrażowego filmu aktorskiego. Jednocześnie nie odszedł daleko od swoich korzeni, czyli tworzenia animacji - wszak materiałem źródłowym do scenariusza jest manga z lat osiemdziesiątych, a pośrednio również anime, co ma niebagatelne konsekwencje dla przedstawianego świata.
Każdy, kto za młodu zaczytywał się przygodami muszkieterów, staje się na niezłomnym fanem francuskiego pisarza i jego powieści spod znaku płaszcza i szpady i należy do klubu Dumas, zrzeszającego każdego, kto na całe życie zapamięta zawołanie muszkieterów: "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" - o filmie Trzej Muszkieterowie: D'Artagnan pisze Przemysław Toboła.
Millennium Docs Against Gravity to największy festiwal filmów dokumentalnych w Polsce z widownią sięgającą blisko 200 tysięcy osób. W maju po raz czwarty odwiedzi Poznań, a konkretnie kino Muza, które zaprasza na coroczne święto filmowego non fiction.
- Carrisi stawia pytanie o naturę zła. Z jednej strony tworzy ono pętlę - gnębieni sami potem gnębią innych. Z drugiej Włoch pokazuje, że nie ma łatwych odpowiedzi - o filmie Jestem otchłanią pisze Bartosz Żurawiecki.