Wejść do atelier poznańskich artystów, móc ich obserwować przy pracy i porozmawiać z nimi - taką okazję w dniach 8-10 maja stworzy Festiwal Otwartych Pracowni StudioVisit.
Wejść do atelier poznańskich artystów, móc ich obserwować przy pracy i porozmawiać z nimi - taką okazję w dniach 8-10 maja stworzy Festiwal Otwartych Pracowni StudioVisit.
Maj upłynie w Poznaniu pod znakiem architektury. Wielkopolska Okręgowa Izba Architektów RP zaprasza na cykl wydarzeń - spotkania, debaty, pokazy filmowe i tematyczne spacery po mieście.
Jakie są aktualnie dominujące tendencje w pracach malarskich młodej generacji artystów i artystek, będzie można zobaczyć w Poznaniu w dniach 7-9 maja podczas 2. Festiwalu Obrazu. Głównym punktem programu jest ogólnopolski konkurs malarski "Nowy Obraz / Nowe Spojrzenie".
Polski Teatr Tańca zaprasza do udziału w 10. - jubileuszowej! - edycji międzynarodowego konkursu "1 strona - 1 spojrzenie - 180 sekund".
O ile książki non-fiction i recenzje filmowe (również na portalu i w "IKS"-ie!) pisze zupełnie na poważnie, o tyle w dziedzinie prozy nie uznaje ram i zasad, miesza gatunki, bawi się językiem i jeszcze ma tupet okraszać to wszystko wątkami bogoojczyźnianymi. Bartosz Żurawiecki w swojej "Ach, Ustce!" po raz kolejny udowadnia, że udana literatura nie musi być ani pisana, ani tym bardziej brana na poważnie.
Dominka Knapik i Patrycja Kowańska zgodnie z zapowiedziami zaproponowały własną wariację na temat "Hamleta". Tragedia Szekspira staje się dla nich jedynie punktem wyjścia do scenicznej refleksji na temat współczesnego podejścia do śmierci. Twórczynie używają ironii i humoru jako podstawowych strategii estetycznych - cały spektakl to w istocie czarna komedia testująca naszą gotowość do śmiania się z rzeczy przykrych. I na tym poziomie rzecz się spełnia. Oglądanie "Very, Very Hamlet" przypomina pójście na stand-up: czas mija szybko i przyjemnie, ale po wyjściu zostaje niewiele.
Mam wrażenie, że zarówno powierzchowny, jak i bardziej wnikliwy odbiór "Diabła i dziewczyny" prowokować będą widzów do rozważań na temat historycznych i współczesnych bastionów zła, równocześnie stając się pretekstem do śmiechu i źródłem przyjemności, których spektakl Teatru Nowego nie skąpi.
Na pierwszy rzut oka "Umrzeć ze śmiechu" Paula Elliota w reżyserii Krzysztofa Babickiego nie do końca wpisuje się w linię programową sceny przy Dąbrowskiego. To czarna komedia z wyraźnym ukłonem w stronę widza szukającego w teatrze przede wszystkim czystej rozrywki. I choć momentami rzeczywiście śmiech wybrzmiewa głośno, nie zawsze szedł on w parze z lekkością.
Jak majówka, to tylko z kulturą! Podpowiadamy jak spędzić niezapomniany nadchodzący długi weekend. Spektakl, wystawa, a może spacer? Wybór należy do Was.