- Zależy mi na tym, aby z tymi, z którymi się konfrontuję, nawiązać nić przyjaźni. Staram się o to, aby być blisko tych ludzi - mówi Jindřich Štreit *, czeski fotograf, którego słynną wystawę "Gdzie jest mój dom" oraz wybór z prywatnej kolekcji sztuki współczesnej można oglądać w CK Zamek.
- Żydzi, którzy zostali w Birobidżanie, często nie mogli sobie pozwolić na bilet powrotny. Organizacje pomagające w przyjeździe do tego miejsca, nie gwarantowały możliwości powrotu - podczas wtorkowego spotkania w Zamku opowiadała Agata Maksimowska - psycholożka, antropolożka, autorka reportażu "Birobidżan. Ziemia, na której mieliśmy być szczęśliwi".
Pierwszy kwietniowy weekend pogodowo zapowiada się dość jednoznacznie - szykują się zajęcia w plenerze! Jeśli jednak ktoś zdecyduje się spędzić go w teatrze, galerii, sali koncertowej, osiedlowym domu kultury - raczej też nie będzie żałował. Najlepiej, jak uda się połączyć jedno z drugim...
Spektakularnym zjawiskiem był zarówno koncert "Piano.pl", który odbył się ponad dwa lata temu w Warszawie, jak i dokumentujące go płytowe wydawnictwo. Teraz główna sprawczyni tych wydarzeń, Dorota Miśkiewicz, wraz z tuzami polskiego jazzowego fortepianu przybywa do Poznania.
W Centrum Kultury Zamek w kwietniu i maju będzie można zobaczyć wystawę Poza miastem. Sowiniec jako nieoficjalne centrum czechosłowackiej kultury 1979-1989. Wyjątkowa ekspozycja pokazuje nietypową sytuację, gdy to prowincja staje się prawdziwym centrum dla sztuki niezależnej. W tym przypadku mowa jest też o historii wybitnej jednostki, która z zapałem budowała antypaństwowy underground.
Monodram "Ravensbrück. Miasto kobiet" podejmuje wciąż rzadko obecny w Polsce temat losów kobiet w czasie II wojny światowej. Pokazuje też zarówno siłę, możliwości, jak i ograniczenia formy świadectwa osoby ocalałej z Holokaustu, które stanowi jego podstawę.
"Dziewięć dni w ścianie" - taki tytuł nosi najnowsza książka Jakuba Kornhausera. To ona była głównym tematem wtorkowego spotkania z poetą w Zamku.
W ciemności Sali Wielkiej Zamku pojawia się on - autonomiczna jednostka, kreująca własną wizję muzyki i jej brzmienia. Cały performance Bartka Milera jest adaptacją instrukcji obsługi. Zarówno tej najzwyklejszej, technicznej, jak i tej bardziej rozbudowanej - muzycznej.