Wszyscy wiemy, czego nam i naszym dzieciom aktualnie nie wolno. I większości z nas spędza to sen z powiek. Ale czy nie lepiej skupić się na tym, co jednak jest dozwolone? Bo tak na przykład wciąż możemy wybrać się do Teatru Animacji, tyle że słuchając płyt La la lalki albo Miłość nie boli, kolano boli z piosenkami ze spektakli Artura Romańskiego. Czas z Teatrem Atofri wypełnią nam z kolei wydane kilka lat temu Lulajki, które powstały we współpracy z Jackiem Hałasem. Macie już je w swoich domach?
Choć Instagram miał być medium, w którym pokazuje się swój sukces i dobrze wykadrowane zdjęcia jedzenia, to w ostatnim czasie jest platformą życia literackiego. Popularni posiadacze kont związanych z książkami organizują spotkania literackie, odczyty, pogadanki o książkach. Instastory wieczorami pełne jest relacji na żywo poświęconych literaturze.
50 lat temu z poznańskich ulic zniknęły trolejbusy. 29 marca 1970 roku zlikwidowano ostatnią linię nr 103 z Ogrodów na Smochowice. Dlaczego poznaniacy nadali trolejbusom nazwę "biedatramwaje"? Czy jest szansa na ich powrót do Poznania?
- U Lidii Zielińskiej nigdy w żaden sposób nie zostałam jako osobowość muzyczna przymuszona do czegokolwiek. Zawsze odsłaniała coś przede mną, ale to ja wybierałam. To najlepsze, co można zrobić - obserwować, podpowiadać, ale nie egzekwować podobieństwa do swoich wyborów - mówi Katarzyna Tamborowska*, poznańska kompozytorka i skrzypaczka.
Linia to szwedzka powieść o tym, co praca potrafi zrobić z życiem. Emma, bohaterka książki Elise Karlsson, chyba by sobie nie poradziła, gdyby musiała pracować w trybie home office. Emma bowiem nie radzi sobie bez pracy w ogóle, a bezduszny i zawiły system działania dużej korporacji to jedyne, co trzyma jej życie w ryzach.
Miles Davis. Ikona jazzu. Ikona muzyki XX wieku. Artysta obok albumów którego nie przechodzi się obojętnie. Film biograficzny o tym wybitnym trębaczu, który można zobaczyć na jednej z największych platform filmowych podczas #zostańwdomu, nie jest kolejną pozycją dla zabicia czasu, lecz historią obnażającą życie wrażliwego artysty i trudnego człowieka.
Jaka jest przyszłość okładki płytowej w czasach, w których odchodzi się od fizycznego nośnika? Czy przetrwa cyfrową rewolucję? Na pewno czekają ją ciekawe metamorfozy, a twórców coraz to nowsze wyzwania, aby sztuki plastyczne nadal towarzyszyły muzyce w docieraniu do świadomości odbiorców. Konkurs 30/30 wziął sobie za cel bycie świadkiem nadchodzących wydarzeń i depozytariuszem sztuki okładkowej. To wyróżnienie, że odbywa się w Poznaniu.