- W harfie Fitzgeraldów zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Pokryta pasami, wzorami, z wyrzeźbioną groteskową twarzą. Śmieję się, że trochę przypomina mnie - z daleka wygląda dostojnie, a z bliska widać, że stroi wariackie miny! - mówi Barbara Karlik*, harfiarka, która w najbliższą sobotę zagra koncert z okazji 20-lecia swojej przygody z dawną harfą celtycką.
- W tradycji ustnego przekazu śpiewu jest coś bardzo silnego. Śpiew jest czymś bardzo uniwersalnym i łatwo jest odszukać podobieństwa między różnymi kulturami. Muzyka przemawia do wszystkich - niezależnie od tego czy rozumieją język w którym śpiewane są pieśni. Stąd dla śpiewu zawsze da się znaleźć publiczność - mówi Annie Ebrel*, która 27 listopada razem z Moniką Kuś wystąpi w Domu Bretanii. Koncert będzie zwieńczeniem ich poznańskiej rezydencji artystycznej Bretońskie i polskie śpiewy kobiece. Tak odległe, a tak bliskie.
Wtorkowy wieczór to nie jest zwyczajowa pora koncertów - raczej niewiele osób bierze pod uwagę taką formę spędzania czasu w samym środku tygodnia. Jednak ten koncert był równie wyjątkowy co termin, w którym się odbywał. Po ponad roku od śmierci Maestro Gabriela Chmury zespół Teatru Wielkiego pożegnał dyrektora, któremu zawdzięcza swoją wysoką artystyczną pozycję na kulturowej mapie kraju.
Czy poradnik o uprawie roli i hodowli bydła adresowany do rolników może wnieść cokolwiek do wiedzy o historii Poznania? Oczywiście, że może. Przekonaliśmy się o tym my, wkrótce przekonają się goście Cyryla.
Grand Prix Polskiej Chóralistyki im. Stefana Stuligrosza odbędzie się w Poznaniu już po raz trzeci. W tym roku myślą przewodnią warsztatów oraz wydarzeń towarzyszących będzie improwizacja.
O tym, że black metal niejedno ma imię już niedługo będzie można przekonać się w klubie Tama. W najbliższy czwartkowy wieczór w Izbie Rzemieślniczej odbędzie się iście mroczna uczta. W menu - Mgła, Medico Peste i Martwa Aura. Trzy kapele, które jak chyba żadne inne udowodniły, że wbrew obiegowym opiniom, polski black metal wcale nie kończy się na Behemoth.