Są historie wesołe i smutne, optymistyczne i tragiczne. Historia Neni, młodej, bohaterskiej Poznanianki, nie ma szczęśliwego zakończenia. Nie ma też szczęśliwego początku i jest dramatycznie krótka.
Są historie wesołe i smutne, optymistyczne i tragiczne. Historia Neni, młodej, bohaterskiej Poznanianki, nie ma szczęśliwego zakończenia. Nie ma też szczęśliwego początku i jest dramatycznie krótka.
30 lat temu powstało Towarzystwo Bambrów Poznańskich. Jego założycielką była prof. Maria Paradowska, wybitna znawczyni i badaczka Bambrów, która - co ciekawe - wcale nie była Bamberką! Towarzystwo szykuje wydarzenia specjalne z okazji rocznicy. Warto już teraz zaznaczyć je w kalendarzu.
- Manhünt to jedynie wizja przyszłości zwykłego młodego człowieka, obserwującego to, co dzieje się na świecie. Uważamy, że wszystko idzie ku najgorszemu, a nasze teksty są formą ostrzeżenia - mówią Mikołaj Wąsowicz, Sebastian Koput, Szymon Tempłowicz i Stanisław Gauza, tworzący poznański, thrashmetalowy zespół Manhünt, który niedawno wydał swoją debiutancką płytę "Offensive Characters".
Przed nami tak wspaniały, teatralno-koncertowy weekend w Poznaniu, że niejeden i niejedna zamarzy o byciu w kilku miejscach jednocześnie. W Teatrze Nowym premiera "Diabła i dziewczyny" M. Libera, w Teatrze u Przyjaciół świetnie przyjęty "Kafka", a w Teatrze Muzycznym pełne humoru i kukiełek "Avenue Q". Koncerty zagrają m.in.: Lor, Hekla, Hunter, Patriarkah, Dziwna Wiosna, Baciary czy Edyta Bartosiewicz. Mało? Zapraszamy do lektury "Kultury na weekend"!
Hekla Magnúsdóttir należy dziś do bardzo wąskiego grona artystek, które potrafiły wyrwać theremin z muzeum skojarzeń i przywrócić mu pełną sprawczość. Ten instrument przez dekady obrósł grubą warstwą kulturowych klisz - od kina science fiction, przez estetykę niesamowitości, aż po rodzaj dźwiękowego efekciarstwa, które łatwo redukuje go do roli osobliwości. Tymczasem islandzka eksperymentatorka od lat prowadzi go w zupełnie inną stronę. W jej rękach theremin staje się osią kompozycji, źródłem napięcia, nośnikiem dramaturgii i - co chyba najważniejsze - instrumentem zdolnym zarówno do subtelnego śpiewu, jak i do generowania ciężaru przypominającego ruch płyt tektonicznych. Z całą mocą poczujemy to w Pawilonie.
Koncerty, panele dyskusyjne, prezentacje filmowe, a nawet pokaz mody z fortepianem w roli głównej, wreszcie także śniadanie przy dźwiękach tego instrumentu - takie między innymi punkty znalazły się w programie Piano Day Poznań 2026, który zaplanowano na ostatnią niedzielę marca.
Układając program ostatniego koncertu, Orkiestra Kameralna Polskiego Radia sporo ryzykowała. Dzieła dobrane wedle klucza wielkich mistrzów (Mozart, Mendelssohn, Szostakowicz) i uzupełnione o utwór współczesnego kompozytora, mogły nastręczać problemu z odpowiednim ułożeniem ich w programie. Ostateczny układ okazał się na szczęście najlepszym możliwym.
Nie ma wątpliwości, że Lor od kilku lat zajmuje na polskiej scenie miejsce osobne i coraz trudniejsze do podrobienia. Z płyty na płytę ten żeński kwartet z Krakowa powoli odsłania swój coraz ciekawszy język, gdzie każda kolejna przynosi przesunięcie akcentów, poszerzenie formuły i nowy sposób opowiadania o emocjach.
3 października 1992 roku, podczas programu Saturday Night Live, Sinéad O'Connor wykonała utwór "War" Boba Marleya, po czym podarła zdjęcie papieża Jana Pawła II ze słowami "Fight the real enemy" (tłum. "Walcz z prawdziwym wrogiem"). Był to gest sprzeciwu wobec milczenia władz Kościoła katolickiego w sprawie pedofilii i przemocy stosowanej wobec dzieci przez księży i zakonnice w Irlandii. Jego przyczyny i konsekwencje stały się punktem wyjścia do spektaklu "Diabeł i dziewczyna" w reżyserii Marcina Libera. Premiera odbędzie się 27 marca w Teatrze Nowym.