Ster artystyczny Teatru Wielkiego objęła Karolina Sofulak. Reżyserka wielokrotnie realizowała spektakle w poznańskiej operze. Widzowie mieli okazję zobaczyć jej "Fausta", "Alberta Herringa" czy "Rusałkę", za którą zdobyła Nagrodę im. Jana Kiepury w kategorii najlepsza reżyseria, oraz najnowszą "Hrabinę".
W tym roku prywatny teatr Asz.Teatr świętuje jubileusz 20-lecia istnienia. To okazja do wspomnień, ale też czas na nowe wyzwania. Wystartował już teatralny serial, w lutym odbędzie się premiera kolejnego spektaklu. Planów jednak jest dużo więcej. Opowiada o nich Anna Szymczak, kierowniczka Asz.Teatru, scenarzystka i reżyserka.
"Szczęściem jest trwałe, pełne i uzasadnione zadowolenie z życia" - pisał Władysław Tatarkiewicz w książce "O szczęściu", na którą powołują się twórcy spektaklu "Siedem szczęść". Problematyczność tego uczucia, jego nietrwałość, relatywizm i niedocenianie stały się tematem najnowszego przedstawienia Teatru Usta Usta Republika. Każdy z jego bohaterów (tak jak i my w realnym życiu) szuka szczęścia, jednak nie zawsze postrzega je zgodnie z przywołaną przez filozofa definicją.
23 stycznia na deskach Teatru Polskiego odbędzie się premiera "Domu lalek" na podstawie dramatu Henryka Ibsena. O tym, czy ten tekst jest dziś tylko klasyką do odświeżenia, czy wciąż narzędziem diagnozy współczesnego człowieka, jego relacji i społecznych oczekiwań, opowiada reżyser Tadeusz Pyrczak.
Z przyczyn mi nieznanych - bo w końcu Isaac Bashevis Singer jest laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, a ponadto całe swoje życie dbał o to, żeby najmłodsi poznali żydowski folklor - jego opowiadania i baśnie dla dzieci nie leżą na półkach w naszych domach obok tych Andersena czy braci Grimm. Ale być może po spektaklu/opowieści muzycznej "Historie na dęte - Straszna gospoda" w Teatrze Wielkim to się zmieni. Reżyserii podjął się Jerzy Moszkowicz. Muzykę skomponował Andrei Yakushau.
Spektakl "Royberki" jest pełen skrajności. Jest w nim miejsce na dzikość i delikatność, krzyk i milczenie, sprzeciw i zorganizowanie. Proszę jednak nie odbierać tego jako zarzut - to zróżnicowanie złożyło się w estetycznie spójną, rytmiczną i energiczną opowieść o współczesnym kobiecym aktywizmie.
Jak zrobić spektakl, który nie traktuje małego widza jak kogoś, kto jeszcze nic nie rozumie? Teatr Animacji odpowiada na to jednym tytułem - "Niedźwiedź, łowca motyli" w reżyserii Pawła Paszty. Spektakl powstał na podstawie bajki Susanny Isern, hiszpańskiej pisarki, psycholożki i mamy trójki dzieci, która w swoich książkach podejmuje tematy związane z nazywaniem i oswajaniem emocji, wspieraniem empatii i rozwijaniem wrażliwości, a także budowaniem poczucia własnej wartości i niezależności.