Jest wiele powodów kolekcjonowania dzieł sztuki. Jedni uważają je za świetną inwestycję na przyszłość, innym zbieranie cennych przedmiotów pozwala na awans społeczny i budowanie autorytetu. Zbiory, które wynikają z rzeczywistej pasji i miłości do sztuki to rzadkość. Wśród bezdusznych kolekcji pojawiają się jednak prawdziwe perełki i do nich należy z pewnością imponujące archiwum Egidio Marzony.
Wystawa "Minimalizm jako miejsce zbrodni", która w piątek zostanie otwarta w CK Zamek, stanowi efekt warsztatów przeprowadzonych przez Dominika Lejmana, który wraz z kilkoma artystami udał się na zaproszenie samego kolekcjonera do jego domu w Berlinie oraz do położonego we włoskich Alpach Verzegnis, aby zobaczyć jego zbiory. - Prace, które znajdą się na ekspozycji to reakcja artystów na to, co zobaczyli i czego doświadczyli, swoiste podsumowanie obu spotkań - opowiada Aurelia Nowak, kuratorka wystawy.