- W cieniu, czy raczej w blasku tego konkursu żyję już wiele lat. Byłam już rzeczniczką prasową, pod okiem Andrzeja Wituskiego szlifowałam organizacyjne i dyplomatyczne umiejętności. Nie muszę chyba nikomu mówić, jak ważne są rozmowy, ile zależy od taktu, osobistych kontaktów, prestiżu Towarzystwa i serdecznej atmosfery, która tworzy Poznań. Henryk Wieniawski chyba jest z nas zadowolony - mówi Alina Kurczewska*, prezes Zarządu Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego.
- Wydaje mi się, że zwykle ludzie mają jakieś wyobrażenie o tym, w jaki sposób brzmi dany instrument i z czym dobrze go połączyć. Tak istotna dla tego projektu losowość inicjuje interesujące muzycznie sytuacje, które często wytrącają z przyzwyczajeń - mówi Guilherme Sancho*, jeden z dwóch obok Huberta Karmińskiego**, realizatorów KoImpro, które od 2018 roku cyklicznie odbywa się w poznańskim Kołorkingu.
- W ramach pierwszej edycji Forum zdecydowałyśmy się na wiodący temat - w tym roku jest to tekst w teatrze, co się wiąże z jubileuszem 30-lecia serii "Nowe Sztuki dla Dzieci i Młodzieży" - mówi Joanna Żygowska*, pomysłodawczyni Forum o współczesnej dramaturgii dla młodej widowni w Polsce.
- Od początku na wystawach pojawiało się sporo lokalsów. Często przychodzili tu przypadkowo, co miało swoje uroki i było obustronnie ciekawe. Wiele osób stykało się ze sztuką po raz pierwszy i próbowało się z nią oswoić - mówi Przemek Sowiński*, założyciel mieszczącej się na Łazarzu Galerii Łęctwo.
- Kultura herbaciana rozwija się cały czas, pojawiają się w niej trendy - dobrym przykładem jest aktualna moda na sproszkowaną matchę. Do tego co kilka lat dostajemy jakąś nową "bombę", a pewne informacje znane dotychczas jako twarde fakty się dezaktualizują - mówi Anna Brożyna*, organizatorka Festiwalu Herbaty Zaparzaj!
- Zależy nam na różnorodności, stąd obecność kamienic, bloku z wielkiej płyty, domu jednorodzinnego zaprojektowanego przez mieszkającego w nim architekta, nietypowego domu atrialnego itd. Ale nie każde mieszkanie lokatorzy chcą pokazać. Niektórzy nas do domów nie zaproszą - mówią Andżelika Jabłońska* i Jakub Głaz**, współtwórcy filmowego cyklu Domokrążcy.
- Historia mnie interesuje, ale w nieznanych aspektach. Z reguły jest zapisywana dość sztampowo, a ma przecież wiele zakamarków, ukrytych znaczeń. Nigdy nie robiłem dokładnych dokumentacji epoki. Raczej skupiałem się na paru detalach i pozwalałem sobie w stosunku do tych epok na pewne szaleństwa i niedopowiedzenia - mówi Filip Bajon*, reżyser filmowy.