Literacka prowincja rozrosła się o kolejną prywatną ojczyznę. To usiane wioskami rybackimi, zależne od morza - jego łask i chimer - wybrzeże Bałtyku. Patryk Zalaszewski pozwala nam przemierzać plaże, których nie zdominowali jeszcze poznaniacy, dowiedzieć się czegoś o harówie na przystani i na kutrze, a jeśli jego głosu nie zagłuszy szum morza i wrzask mew - wsłuchać się w słone jak łzy historie. Ta proza zasłania nadmorskie apartamentowce od dewelopera, budki z goframi i stragany z badziewiem czymś o wiele ładniejszym.
- Do Ryszarda Kai przyciągnęło mnie to, że na każdym jego plakacie zobrazowany jest jakiś banał. On go uwielbiał, to wokół niego budował opowieść. A skoro tak, to nie da się o nich pisać w inny sposób, niż badając... no właśnie, banał - mówi Beata Szady, autorka książki Polska według Ryszarda Kai.
Najnowszą powieść Zadie Smith Oszustwo znaleźć można w niejednym zestawieniu najlepszych książek, które ukazały się w mijającym roku. A ja mam - niestety, bo jestem fanką pisarstwa Smith - taką myśl z tyłu głowy... "jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca?".
Wzruszająca historia chłopca i dziewczynki, których losy splata wojna. Opowieść pełna emocji, przemocy i aforyzmów. Instagram pieje z zachwytu, szef ArtRage'u - ze złości. Jak to możliwe, że debiut wywołał tyle emocji? Otóż wiele wskazuje na to, że to nie debiut. Że Światłoczułość to powieść Remigiusza Mroza, który jako Jakub Jarno rzucił się na tzw. prozę wysokoartystyczną. Albo przynajmniej - na prozę środka. Miał zadrwić z krytyków, krytycy zadrwili z niego.
Ryszard Ćwirlej w najnowszej powieści Na trwogę bije dzwon prezentuje kolejną odsłonę z życia nadkomisarza policji Antoniego Fischera. Czytelnicy otrzymują jak zwykle skomplikowane, wielowątkowe śledztwo, dynamiczną, pełną nagłych zwrotów akcję, a w tle coraz bardziej gęstniejącą atmosferę polityczną lat 1938-1939.
Będę znów powtarzać jak mantrę: nie patrzcie, że to bardziej książeczka niż książka, że ma zaledwie nieco więcej niż 200 stron, naprawdę nie zasłużyła sobie na szybką lekturę, byle zaliczyć, odhaczyć, zameldować, że przeczytane. Dziennik pocieszenia Wojciecha Bonowicza - poza oczywistym celem niesionym już w tytule - powstał po to, byśmy znaleźli czas na delektowanie się niespieszną lekturą i przestrzenią na niejedną refleksję.
Michał R. Wiśniewski napisał książkę o tym jak (a nie czy) Polacy nienawidzą dzieci. W Zakazie gry w piłkę analizuje jak zmieniało się podejście do najmłodszych i ich użytkowania przestrzeni publicznej od czasów PRL do dziś. Na spotkanie z autorem - 11 grudnia, zaprasza Księgarnia Bookowski w Zamku.