OFF Opera już siódmy raz pokazuje, co znaczy interdyscyplinarność w sztuce i myślenie o operze pod kątem nie tylko artystycznym, ale także społecznym. Finał kolejnej edycji już 5 października.
OFF Opera już siódmy raz pokazuje, co znaczy interdyscyplinarność w sztuce i myślenie o operze pod kątem nie tylko artystycznym, ale także społecznym. Finał kolejnej edycji już 5 października.
- Może zabrzmi to trywialnie, ale strasznie lubię grać na perkusji. To jest jedna z moich ulubionych czynności w życiu. Pozwala mi to przekazać ładunek energetyczny, który mam w sobie - mówi Stanisław Aleksandrowicz*, kompozytor i perkusista, który już w niedzielę wystąpi w Poznaniu ze swoim nowym projektem.
Wystawę poświęconą 50 najważniejszym kobietom w historii Czech będzie można oglądać od 4 października na Dziedzińcu Urzędu Miasta Poznania przy pl. Kolegiackim 17.
- Zawsze wydawało mi się absurdalne to, że w filmach można pokazywać najbardziej groteskową i makabryczną przemoc, ale seksu już nie. Panuje też przyzwolenie na seksualizację przemocy. Akceptuje się ekstremalne sceny gore, w których zwykle to kobiety są patroszone, o ile pozostają one ubrane - mówi Bruce LaBruce*, którego najnowszy film Saint-Narcisse można dziś obejrzeć na LGBT Film Festival w Poznaniu.
Gdyby ktoś jeszcze się zastanawiał, czy nowy sezon kulturalny w Poznaniu na pewno jest bogaty w wydarzenia... niech spojrzy na poniższe zestawienie. Ten weeend zapowiada się koncertowo i festiwalowo, teatralnie i muzealnie - można wybierać! A dla seniorów coś specjalnego - aż 12 wydarzeń w ramach Weekendu seniora z kulturą!
W tym roku na LGBT Film Festival literę L reprezentują między innymi dwa filmy tak skrajnie od siebie różne, że nie mogłem powstrzymać się od zestawienia ich ze sobą. Bo tak jak jeden z nich wyjątkowo mnie zachwycił, tak drugi niezwykle zirytował. Pytanie tylko, na ile to skutek mojego wybrednego gustu filmowego i wieku, a w jakim stopniu "zawiniły" same filmy?
120 tysięcy dolarów zrabowali przestępcy, którzy 20 lat temu napadli na konwój z pieniędzmi w Gaju Wielkim pod Szamotułami. To wydarzenie zapoczątkowało serię kolejnych.
- Najważniejsze w projektowaniu gier planszowych jest to, że nie tylko tworzymy pewną całość, ale również projektujemy komuś pewne przeżycie i doświadczenie. Kluczowym jest więc wiedzieć, co chcemy osiągnąć i gdzie chcemy dotrzeć z naszym projektem - mówi Wojciech Wiśniewski*, jeden z założycieli Poznańskiej Grupy Testerów "Pamper".
54.sezon artystyczny Orkiestra Polskiego Radia Amadeus zainauguruje niezwykłym koncertem. Opowieści Szeherezady to wydarzenie nasycone atmosferą orientalnej legendy.
Teatr Wielki został uhonorowany aż pięcioma Teatralnymi Nagrodami Muzycznymi im. Jana Kiepury.
Śpiewać każdy może. Podobno. Kiedyś uważano jednak, że nawet powinien, a wszystko dlatego, że - jak sądzono - śpiew ma wielką moc sprawczą o charakterze wręcz ideologicznym. Przynajmniej tak głoszono podczas Zjazdu Śpiewaczego w Poznaniu we wrześniu 1933 roku.
- W tym roku Spontaneous Music Festival nosi nazwę Are You Spontaneous? Odnosi się bardzo osobiście do nas wszystkich, muzyków i publiczności. Sytuacja pandemii spowodowała, że najważniejsze stało się dla nas to, aby móc spotykać się twarzą w twarz, budować relacje z ludźmi. Nie jest już tak istotne co powiemy, kogo zaprosimy i kto zagra - mówi Andrzej Nowak. 5. Spontaneous Music Festival odbędzie się w ten weekend i potrwa od piątku do niedzieli.
Poznańska Wiosna Muzyczna jesienią? Powoli wszyscy przyzwyczajamy się do kalendarzowego zamieszania w życiu kulturalnym. Ważne, że odłożone przez pandemię wydarzenia odbywają się. A jak pokazuje jesienna odsłona festiwalu - warto było czekać.
Już po raz dziewiąty wybierzemy wspólnie najważniejsze Wydarzenie kulturalne oraz Człowieka Kultury minionego sezonu. Nominowanych w Plebiscycie - podobnie jak w latach ubiegłych - wskazali poznańscy dziennikarze na co dzień zajmujący się kulturą.
Nigdy wcześniej w historii kina nie udało się tak empatycznie pokazać na ekranie zwierząt - o filmie Gunda pisze Bartosz Żurawiecki.
- Widywaliśmy się z nią tylko latem. Siadaliśmy w ogrodzie, który był bardzo bezpieczny, bo nie można było nigdzie zajrzeć. Nic tam nie było. Gdy byliśmy w altanie i zmierzchało się, babcia wstawała i mówiąc "No, to co - to już jedziecie" otrzepywała swój fartuszek, po czym szła do domu spać. Krzątanie czy sprzątanie było sygnałem, że goście nie są już mile widziani - tak o bohaterce swojej wystawy Sehnsucht mówi Kamila Kobierzyńska.