Beckett próbuje żyć skromnie, ale dary losu nie są wystarczające dla ambitnego parweniusza, któremu matka co rusz przypominała o należnym dziedzictwie - o filmie "Przepis na morderstwo" pisze Przemysław Toboła.
Beckett próbuje żyć skromnie, ale dary losu nie są wystarczające dla ambitnego parweniusza, któremu matka co rusz przypominała o należnym dziedzictwie - o filmie "Przepis na morderstwo" pisze Przemysław Toboła.
Islandzki reżyser Hlynur Pálmason znany był do tej pory z posępnych, chłodnych i alegorycznych filmów, takich jak "Biały, biały dzień" czy "Godland". Zaskakiwać więc może to, że tym razem nakręcił lekką, ciepłą i zabawną opowieść, dotykającą jak najbardziej współczesnych i przyziemnych spraw - o filmie "Miłość, która zostaje" pisze Bartosz Żurawiecki.
Stary dom, świadek wielu tragicznych chwil rodziny, jest nie tylko tłem wydarzeń, ale i osobnym bohaterem filmu - o filmie "Wartość sentymentalna" pisze Przemysław Toboła.
Nie mogło być inaczej - Forum bez barier, pionierskie, międzynarodowe wydarzenie poświęcone dobrym praktykom w kinie, odbędzie się po raz trzeci. Organizatorzy zapraszają do udziału w panelach, warsztatach i pokazach filmowych w dniach 25-27 lutego.
Podobno pomysł na fabułę przyszedł reżyserowi do głowy w więzieniu, gdy wsłuchiwał się w opowieści współosadzonych o tym, co zrobią, gdy znajdą się na wolności - o filmie "To był zwykły przypadek" Jafara Panahiego pisze Bartosz Żurawiecki.
Ten film jest tak naprawdę o miłości. Do pracy w szkole, która jest pasją życia, do matki, do ludzi, do swojego miasta. W tę miłość brutalnie wkracza państwowa dyktatura. Czy można się przed nią obronić? Paweł Tałankin podjął taką próbę. Efektem jest ten film. Choć "Pan Nikt kontra Putin" odnosi się do konkretnego miejsca i czasu, jego przesłanie jest bardziej uniwersalne niż można by przypuszczać. W Poznaniu przedpremierowo film można obejrzeć w kinie Muza.
- Najnowsza fabuła Łoźnicy jest zrealizowana na podstawie opowiadania Gieorgija Demidowa. Rozgrywa się w 1937 roku, w apogeum stalinowskich czystek, których ofiarami padli w pierwszym rzędzie wierni członkowie partii komunistycznej - o filmie "Dwaj prokuratorzy" pisze Bartosz Żurawiecki.
Pomysł dramaturgiczny jest dobrze znany choćby z powieści Marka Twaina "Królewicz i żebrak" czy "Ludzi bezdomnych" Stefana Żeromskiego. Dzięki znakomitym kreacjom Benjamina Lavernhe'a i Pierre'a Lottina, którym partneruje Sarah Suco w roli Sabriny, dziewczyny Jimmiego, film zyskuje lekkość i emocjonalną głębię - o filmie "Wysokie i niskie tony" pisze Przemysław Toboła.
Oz Perkins kino grozy ma w genach. Syn Anthony'ego Perkinsa, czyli pamiętnego Normana Batesa z "Psychozy" Alfreda Hitchcocka, udowadnia to już od ponad dekady, chociaż jest twórcą bardzo nierównym. Z jednej strony ma na koncie tak udane horrory, jak "Zło we mnie" czy - zwłaszcza - "Kod zła", z drugiej marną podróbkę serii "Oszukać przeznaczenie", czyli tegoroczną "Małpę". Czy "Bezpiecznym miejscem", najnowszym filmem, zbliży się do swych najlepszych dokonań?