Po 77 latach udało się ustalić, jaką metodą szyfrowano dokumenty zbierane w ramach konspiracyjnej akcji "Iskra-Dog". Pod długimi rzędami cyfr ukryte były relacje ocalałych z powstania warszawskiego. Dzisiaj ci świadkowie nie są już anonimowi.
Po 77 latach udało się ustalić, jaką metodą szyfrowano dokumenty zbierane w ramach konspiracyjnej akcji "Iskra-Dog". Pod długimi rzędami cyfr ukryte były relacje ocalałych z powstania warszawskiego. Dzisiaj ci świadkowie nie są już anonimowi.
Coś się kończy, ale i coś zaczyna - przełom lipca i sierpnia aż kipi od plenerowych (i nie tylko!) wydarzeń kulturalnych w mieście. Masz ochotę na koncert, spektakl dla dzieci, kino na świeżym powietrzu albo kino z muzyką na żywo? A może chciałbyś pozwiedzać Stare Miasto, nauczyć się grać na ukulele albo podziergać w miłym towarzystwie? Jeśli tak, na pewno znajdziesz coś dla siebie w naszym weekendowym i przyszłotygodniowym zestawieniu. Dobrego weekendu!
- Gry planszowe są międzypokoleniowe. Najważniejsze, to nie bać się spróbować i odwiedzać takie miejsca jak Kosteczka. Zawsze znajdą się osoby, które wytłumaczą zasady czy dołączą do rozgrywki. Bo w życiu trzeba robić coś ciekawego - mówi Piotr Chudy*, właściciel pubu Kosteczka mieszczącego się w centrum Poznania.
Działa już nowe miejsce na kulturalnej mapie Poznania - Koszary Kultury. Teren starych koszar pomiędzy ulicą Ułańską, Grunwaldzką i Matejki znowu ożył i od lipca zaprasza poznaniaków do uczestniczenia w wydarzeniach kulturalnych.
Stare koryto Warty to tętniąca życiem przestrzeń, od lat jeden z punktów na kulturalnej mapie Poznania, która kojarzy się nam przede wszystkim z ludzką aktywnością. Jednak okazuje się, że przez wieki było to również miejsce nie-ludzkiej twórczości, w której wiodącą rolę odgrywała życiodajna woda i jej niezwykle kreatywna, dynamiczna siła.
W trakcie gali rozdania nagród, we wtorek 27 lipca, po raz czwarty wyłoniono laureatów Nagrody Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk za najlepszą książkę o Wielkopolsce w roku 2020. Zostali nimi Stanisław Borowiak za książkę Dwór a wieś folwarczna w Poznańskiem w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku i Piotr Bojarski za książkę Fiedler. Głód świata.
Zazwyczaj zapamiętany zostaje ułamek sekundy - moment triumfu, ewentualnie eksplozja radości tuż po, w przypadku Władysława Kozakiewicza także gest, który miał wymiar czysto sportowy, był bowiem reakcją na gwizdy ze strony radzieckiej publiczności. Jak się później okazało, ten ostatni miał potem również niebagatelne polityczne konsekwencje.
Józefa Przesławskiego, wielkiego miłośnika książek, upamiętnili poznańscy radni, nazywając skwer na ul. Owsianej jego imieniem. Może ta inicjatywa przybliży poznaniakom postać i dokonania wybitnego introligatora, społecznika i radnego miasta Poznania.