Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Wyjątkowy finał wyjątkowego dnia

"Stolicą świata jest dziś Rzym, ale kulturalną stolicą jest Poznań" - powiedział Jan Kulczyk, główny mecenas niedzielnego koncertu zadedykowanego Janowi Pawłowi II, ogłoszonemu właśnie nowym świętym Kościoła katolickiego.

Fot. Tomasz Nowak - grafika artykułu
Fot. Tomasz Nowak

Główną gwiazdą koncertu "Tu zaczęła się Polska" był długo oczekiwany przez polskich melomanów, legendarny śpiewak Plácido Domingo. Towarzyszyli mu: sopranistki Angel Joy Blue oraz Micaela Oeste, Plácido Domingo Jr, Justyna Steczkowska, Orkiestra Teatru Muzycznego w Poznaniu oraz śpiewacy chórów Teatru Muzycznego oraz Akademickiego UAM. Dyrygował Eugene Kohn, którego w jednym utworze zastąpił Adam Banaszak. Prowadzenie uroczystości powierzono Grażynie Torbickiej.

Koncert rozpoczęła krótka część oficjalna. Wystąpili w niej organizatorzy koncertu: Przemysław Kieliszewski, dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu oraz Janusz Stefański, szef agencji Prestige MJM. Przemówienia wygłosili także Jan Kulczyk oraz prezydent Poznania, Ryszard Grobelny. Ten ostatni nawiązywał do początków polskiej państwowości i Chrztu Polski, z którymi Poznań jest tak bardzo związany. Wszyscy mówcy podkreślali szczególną doniosłość chwili związanej z kanonizacją Jana Pawła II. To wyjątkowe w historii Polski wydarzenie zostało w sposób szczególny uhonorowane występem Plácido Domingo, który nagrał płytę "Amore Infinito", z pieśniami skomponowanymi do wierszy papieża Polaka. Tych właśnie dziewięć utworów artyści wykonali w części pierwszej, a dodatkowo publiczność usłyszała pieśń "Abba, Ojcze", kojarzoną z Karolem Wojtyłą (zaśpiewali ją Plácido Domingo i Justyna Steczkowska, a widzowie zareagowali entuzjastyczną owacją na stojąco).

W drugiej części koncertu publiczności zaproponowano fascynującą podróż po krainie opery. Dziesięć wykonanych w niej pieśni było osobistym wyborem Plácido Domingo i okazało się prawdziwą ucztą dla ducha. Wśród nich przeważały utwory uwielbianego przez śpiewaka Giuseppe Verdiego, ale były także arie Mascagniego, Giordano, Straussa i Pucciniego (prawykonanie pieśni "Angel do Dio"). Mnie najbardziej poruszył nadzwyczajny duet z opery Verdiego "Simon Boccanegra" wykonany przez gwiazdę wieczoru i młodziutką, czarnoskórą Angel Joy Blue. Muzyczny, pełen autentycznych emocji, dialog pomiędzy Simonem a jego córką Amelią został przez artystów świetnie zaśpiewany i znakomicie zinterpretowany aktorsko. Na koniec nie zabrakło bisów - było ich aż sześć.

Koncertu wysłuchało w hali 5 Międzynarodowych Targów Poznańskich kilka tysięcy osób. Trudno go zrecenzować. Sama hala jest raczej trudnym obiektem, gdy idzie o walory akustyczne i komfort na widowni. Artyści, pod wieloma względami reprezentowali różne estetyki i style wykonawcze. Jednak, co warto podkreślić, i ich, i publiczność jednoczyła chęć złożenia hołdu świętemu Janowi Pawłowi II i to było na sali bardzo silnie odczuwalne. Myślę, że wiele osób odbierało to wydarzenie bardzo osobiście. Czym więc ten koncert był dla mnie, osobiście? Cóż, gdy przed 24 laty, wraz z rodzicami, oglądałam w telewizji pamiętny występ trzech tenorów w rzymskich Termach Karakalli, po którym Pavarotti, Domingo i Carreras stali się idolami w skali globalnej, nie uwierzyłabym, że po latach usłyszę jednego z nich na żywo, na koncercie w Poznaniu. A jednak tak się stało. I był to niezapomniany wieczór.

Katarzyna Kamińska

  • Koncert "Plácido Domingo live in Poznań - Tu zaczęła się Polska"
  • 27.04
  • hala nr 5 MTP