Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Vincent Dupont "Souffles" [recenzja]

Było i smutno, i tajemniczo, i przerażająco, momentami nawet zabawnie. Jednak czy to, co wydarzyło się na scenie, było żałobnym rytuałem, spirytystycznym seansem, egzorcyzmem czy może groteską? - zastanawia się Anna Solak.

fot. Marc Domage /materiały Malta Festival Poznań - grafika artykułu
fot. Marc Domage /materiały Malta Festival Poznań

Na ziemi, w centralnym punkcie słabo oświetlonej sceny leży nieruchome spowite całunem ciało kobiety. Dopiero gdy widzowie zajmą miejsca i zaczną rozbrzmiewać pierwsze dźwięki spektaklu, na scenie pojawia się mężczyzna w czerni. "Souffle" to po francusku "oddech", "podmuch". I rzeczywiście. Wszystko, co obejrzę przez następną godzinę nosi w sobie znamiona ulotności, sprawia wrażenie nietrwałego. Wrażenie potęguje ascetyczna scenografia - białe, wyłożone miękkimi materacami ściany i podłoga w tym samym kolorze. Lekkie ruchy aktorów, którzy w ostatniej scenie krążą samotnie po scenie targani nieznaną siłą, by po chwili wspólnie, acz niezdarnie splatać swoje ciała. Ale po kolei...

Więcej...