Może i jest ich tylko dwoje, ale to zdecydowanie wystarczy, by grać kawał dobrej, rockowej muzyki w starym stylu. Właśnie ruszyli w najnowszą trasę koncertową, podczas której odwiedzą również Poznań.
Steven Ansella i Laura-Mary Carter to świeża krew na brytyjskiej scenie muzycznej. On jest wyznawcą alternatywy, ona wzbogaca wspólne brzmienie o kobiece spojrzenie na ciężkie brzmienia. Razem najlepiej czują się w mieszance rocka, post punku i grunge, grając nieco "brudną", garażową (oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu) muzykę. W swoich tekstach nie boją się krytykować systemu, odnosząc się do takich wartości jak wolność, równość i sprawiedliwość. Nic dziwnego, że zagrali na feministycznym festiwalu Ladyfest i aktywnie poparli antyfaszystowską kampanię Love Music Hate Racism. To wtedy powstał jeden z najbardziej znanych numerów "Can't find the Door", który wszedł w skład drugiej płyty.
Nirvana, Queens Of The Stone Age, Pixies, Fugazi i Sonic Youth to, jak sami deklarują, główne źródła ich muzycznych inspiracji. Jak dotąd mają na swoim koncie trzy płyty: debiutancki "Box of Secrets" z 2008 roku, wydany dwa lata później "Fire like This" oraz "In Time to Voices" sprzed dwóch lat. Na początku marca światło dzienne ujrzał ich czwarty, najnowszy krążek zatytułowany po prostu "Blood Red Shoes". To właśnie na nim skupi się tegoroczna trasa koncertowa, podczas której BRS zagrają również nad Wisłą. Polscy fani grupy okazję usłyszenia jej na żywo będą mieli tylko dwukrotnie, bo prócz występu w poznańskim klubie Pod Minogą, zespół zagra jeszcze tylko raz - w warszawskiej Hydrozagadce, dzień później, 8 kwietnia.
"Blood Red Shoes" oceniany jest jako najmniej lekki i najbardziej surowy album w karierze zespołu, z czym zgadzają się także sami muzycy. Usłyszymy na nim m.in. Płyta została nagrana w Berlinie i po raz pierwszy wyprodukowana przez samych muzyków.
Jako support przed poniedziałkowym koncertem wystąpi młoda grupa pochodząca prosto z Brighton. The Wytches tworzą Kristian, Gianni i Dan, którzy postanowili zająć się muzyką na poważnie w 2011 roku. Od tamtej pory grali już m.in. przed takimi kapelami jak Chelsea Wolfe, Japandroids, Temples czy Metz, dlatego i tym razem wprowadzą publiczność w odpowiednio rockowy klimat.
Anna Solak
- Blood Red Shoes
- 7.04, g. 19
- Klub Pod Minogą, ul. F. Nowowiejskiego 8
- bilety: 45/50 zł