Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Kapsle, wspomnienia i wielka płyta

Minęło dokładnie 60 lat od momentu, gdy na Ratajach wmurowano kamień węgielny pod budowę jednego z najbardziej spektakularnych projektów urbanistycznych powojennego Poznania. Galeria Śluza zaprasza nas w podróż, która jest czymś więcej niż tylko nostalgią za PRL-em. Wystawa "Wszystko było w zasięgu" to mądra opowieść o betonowym kolosie, który zamiast przerażać - fascynuje, i który z dawnej podpoznańskiej wsi stał się domem dla tysięcy poznaniaków.

. - grafika artykułu
fot. Barbara Pilawska

Materiałem-kluczem, który spaja całą ekspozycję, jest beton i jego metalowe zbrojenia. Wchodząc do ceglanych, historycznych wnętrz Galerii Śluza, jestem zaskoczona, jak spójnie ta surowość koresponduje z tematem wielkiej płyty. Twórcy wystawy potraktowali zbrojenie jako tę "wrażliwą, intymną tkankę" konstrukcji. 

Wystawa została czytelnie podzielona na dwa poziomy. Górna część to królestwo wielkiej urbanistyki. Stajemy tu przed ogromnymi planami i mapami, które pozwalają spojrzeć na Rataje z lotu ptaka. Twórczyni aranżacji kapitalnie ograła tu motyw skali, odwołując się do metafory "Podróży Guliwera". Na wielkim planie jak na dłoni widać niesamowitą złożoność całego założenia, gdzie osiedle to nie była jedynie "sypialnia" i mieszkaniówka. 

Ta część wystawy rezonuje wyjątkowo mocno w kontekście dzisiejszego kryzysu mieszkaniowego. Architekci PRL-u z góry planowali tu przestrzeń na kulturę, szkoły, przedszkola, zieleń i pawilony handlowe. Wszystko to twórcy wystawy bezlitośnie i słusznie kontrastują ze współczesną, mizerną kondycją urbanistyki. W dobie deweloperskich osiedli typu "kopiuj-wklej", gdzie liczy się każdy metr, rozmach i społeczna odpowiedzialność dawnych projektantów potrafią autentycznie zafascynować i zawstydzić. 

Niezwykle ciekawie wypada też zderzenie tej nowoczesnej makiety z historią Rataj sprzed wielkiej płyty. Analizując te olbrzymie plany generalne, uświadamiamy sobie coś, o czym we współczesnym budownictwie kompletnie zapomniano: dawne Rataje projektowano jako samowystarczalny, idealnie zorganizowany organizm. Każda szkoła, osiedlowy dom kultury czy pasaż handlowy miały swoje precyzyjnie wyznaczone, przemyślane miejsce. W tym geometrycznym rozmachu nie było przypadku ani pogoni za maksymalizacją zysku z metra kwadratowego. Odkrywanie tych założeń z perspektywy czasu staje się gorzką, ale i szalenie fascynującą lekcją o tym, jak wielka utopia z desek kreślarskich z powodzeniem zamieniła się w bezpieczną, przyjazną przestrzeń do codziennego życia.

Schodząc do ceglanych podziemi Galerii Śluza trafiamy do strefy przypominającej osiedlową piwnicę, aby przyjrzeć się temu, co w architekturze najważniejsze - relacjom międzyludzkim i oswajaniu betonu. To tutaj wielka płyta nabiera ludzkiej twarzy. Twórcy zebrali niezwykle poruszające wspomnienia mieszkańców: od emocji związanych z przeprowadzką z ciasnych kamienic, przez opowieści o życiu na placu budowy, aż po prozę życia - codzienne zakupy czy sposoby na spędzanie wolnego czasu. Pokazano Rataje nie jako relikt przeszłości, ale jako przestrzeń, która została czule oswojona przez ludzi.

Wystawa jest interaktywna i doskonale skrojona pod całe rodziny. Prawdziwym hitem okazała się makieta mieszkania na której za pomocą klocków-mebelków dzieci i dorośli mogą urządzić własne M3. Twórcy wykazali się ogromną pomysłowością, przygotowując strefy gier i zabaw, które świetnie angażują nie tylko najmłodszych, ale i starszych zwiedzających. Sami daliśmy się porwać nostalgii, grając w kultowe kapsle oraz memo, i z wzruszeniem dzieliliśmy się wspomnieniami z dzieciństwa, przypominając sobie historie opowiadane przez dziadków.

Ta międzypokoleniowa strefa zabawy ma w sobie niezwykłą siłę przyciągania, bo zaciera granicę wieku - dorośli na powrót stają się dzieciakami z podwórka, a najmłodsi odkrywają proste analogowe gry. Emocje, jakie towarzyszą pstrykaniu kapsli na narysowanym torze czy dopasowywaniu kart w memo udowadniają, że ratajska tożsamość to nie tylko bloki, ale przede wszystkim wspólnota doświadczeń. To "fifny" zabieg kuratorski, który sprawia, że historię dzielnicy chłonie się wszystkimi zmysłami, a z twarzy odwiedzających nie znika uśmiech.

"Wszystko było w zasięgu" to wystawa mądra, plastyczna i doskonale zaprojektowana graficznie - powtarzalne kody kolorystyczne na planszach kapitalnie spinają w klamrę poszczególne funkcje urbanistyczne miasta. Dodatkowym atutem jest otoczenie ekspozycji. Przed samym ICHOT-em na odwiedzających czekają liczne plenerowe atrakcje. Ogromnie cieszy fakt, że ta historyczna część miasta tak wspaniale żyje, pulsuje energią i przynosi mieszkańcom autentyczną radość.

Wystawa jest dostępna w Galerii Śluza w dwóch językach (polskim i angielskim). 

Barbara Pilawska

  • "Wszystko było w zasięgu. Historia ratajskich osiedli"
  • Galeria Śluza
  • czynna do 28.02.2027

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Baner promujący wydarzenie. Nazwa wydarzenia.
Baner promujący wydarzenie. Nazwa wydarzenia.
Galeria Śluza, ul. Dziekańska 2