Zinfest znów pokaże, jak szerokie znaczenie może mieć dziś zin. Rozumiany jako tworzona i wydawana samodzielnie, zwykle niskonakładowa publikacja, daje autorom ogromną swobodę - potrafi być jednocześnie osobistą wypowiedzią, polem formalnego eksperymentu i sposobem na opowiadanie rzeczy, które trudno zmieścić w bardziej konwencjonalnych formatach.
Jak podkreślają twórcy projektu, Poznań Zinfest narodził się z potrzeby stworzenia w Poznaniu miejsca dla zinów, niezależnych twórców i działań DIY. Edmund Krajewski, jeden z jego współorganizatorów, przyznaje, że impulsem stał się dla niego wyjazd na podobny festiwal do Krakowa. Po powrocie spontanicznie wrzucił na Instagram post z pytaniem o osoby chętne do zrobienia podobnej imprezy w Poznaniu. Odezwały się wtedy jego znajome z podstawówki oraz koleżanka ze środowiska komiksowego, dzięki czemu pomysł zaczął nabierać konkretnych kształtów. Z pomocą Macieja Krajewskiego z Łazęgi Poznańskiej pierwsza edycja imprezy w 2022 roku odbyła się w atelier przy Świętym Marcinie oraz Zince - poznańskiej czytelni zinów.
Z garażowym budżetem, a raczej - jak wspomina Maria Jandulska, od początku związana z projektem - praktycznie bez budżetu, udało się stworzyć festiwal, który przyciągnął naprawdę liczną publiczność. Część wydanych środków wróciła później ze sprzedaży zina tworzonego wspólnie podczas wydarzenia. Przy trzeciej edycji pojawiła się zbiórka, ponieważ wraz z rozbudową programu rosły również koszty organizacji imprezy. Przygotowano wtedy 85 stoisk dla około 120 osób, a głównym ograniczeniem stawała się już tylko powierzchnia dostępna dla kolejnych wystawców.
Od tamtej pory Zinfest jeszcze bardziej urósł, lecz wciąż zachowuje swój oddolny, undergroundowy charakter. Podczas poprzedzającego tegoroczną odsłonę open calla organizatorzy zaznaczali, że pierwszeństwo mają w nim projekty stricte zinowe, osoby debiutujące oraz inicjatywy niezależne i niekomercyjne, zaś stoiska stawiające głównie na koszulki, biżuterię i podobne przedmioty trafiają na dalsze miejsca w kolejce. Co ważne, wystawienie swojego projektu na Zinfest wciąż pozostaje darmowe, a twórcy mogą wesprzeć wydarzenie dobrowolną opłatą pomagającą pokryć koszty organizacyjne.
Lista zakwalifikowanych do Poznań Zinfest 2026 wręcz pęka w szwach - to kilkadziesiąt nazwisk, duetów, kolektywów i mikroinicjatyw z różnych części Polski, a każda z nich tworzy swój mały artystyczny świat. Agnieszka Grzegorczyk zbiera "szalone historie" i składa z nich komiksowe ziny, w których codzienność spotyka absurd i psychodelię. Ania Rzepka wyciąga materiały z ulotek, gazetek dla dzieci i magazynów dla seniorek, a znalezione obrazy wykorzystuje do budowania zupełnie nowych narracji. Anise Candy porusza się między horrorem, science fiction i tematyką psychologiczną, z kolei Anna Tuzimek korzysta z ołówka, kredek i nożyczek, skupiając się na szybkim, wrażeniowym szkicu.
Na festiwalu pojawi się również B.L.U.E.M.O.O.N., czyli MiShiGo i Marta, ze swoimi słowiańskimi stworami i "kiesostwami" (własną odmianą Pokémonów), tajemnicze Białasy, przedstawiające się jako "osoby ziniarskie", "komiksiarskie" i "ziomalskie", a także Bizarium Margot Ćmy, oferujące miniaturowe księgi do wróżenia, zwariowane publikacje i komiks pod wdzięcznym tytułem "Ten komiks chce Cię zabić". Wśród wystawców znajdziemy także Dzikie Hafty, czyli Łucję Buczyńską, która łączy sitodruk, riso, ksero i cyjanotypię z haftem. Będzie też można zapoznać się z "Kozetką" grupy Final.PDF - magazynem artystyczno-projektowym stworzonym przez studentki Wydziału Wzornictwa Akademii Sztuki w Szczecinie z potrzeby "ekspresji na własnych zasadach".
Im mocniej wgłębiamy się w listę wystawców Zinfestu, tym wyraźniej widać, jak eklektyczne jest to środowisko. Fundacja Funerarium wykorzystuje swoją zinową działalność do rozmowy o śmierci, żałobie i godnych pożegnaniach, także zwierząt, Kolektyw SKZ wydaje ziny o morzu, kwiatach, wróżkach i upadku kapitalizmu, a Komora Transformatora, zainteresowana "sztuką antywysoką", śmiało wychodzi z nią na ściany, słupy, torby i szkicowniki, zachowując przy tym bardzo zdecydowane stanowisko wobec generatywnej grafiki AI. Udział potwierdziła też Czorcia Nora, czyli "smutny mały bies, uprzykrzający życie fikcyjnym ludziom podczas wszechapokalipsy". Do tego Samosady, Zły Nauczyciel, Klasa Radosław, ŻAK, Fishboneseater & Louder Than Bats, Kolektyw Gehenna, Emidy, Kolektyw Agencja Matrymonialna, Nouns, Verbs and Rock'n'Roll, Siksa Kicz i wielu, wielu innych.
Targom towarzyszyć będzie cały szereg dodatkowych wydarzeń. Venathos opowie o koncept arcie do gier, filmów i projektów osobistych, DTPzine przejdzie przez podstawy przygotowania publikacji do druku, a Oficyna Dar Dobryszyc poprowadzi intrygująco zapowiadającą się prelekcję "Jak nie dać się złapać (o ludziach których policja nie złapała)". Ilde B. przygotuje tymczasem "Pomysłodawkę do Mózgrolenia" o świecie zinów i zinfestów. Werka Dobro omówi rysowanie treści dla dorosłych w Polsce podczas spotkania "Queer Spicies", zaś Koło Naukowe ANIMUSZ z UAP pokaże własne animacje w bloku "Komiks, animacja - dwa bratanki". Interesująco zapowiada się również przedpremierowy pokaz Inicjatywy Wydawniczej Banan, która zaprezentuje animację "W nocy" opartą na zinie "Patyczaki z Painta". Drugiego dnia imprezy Piotr Czarnecki poprowadzi jeszcze warsztat o scenariuszu komiksowym, a niedługo później Słodki_Tasiek przedstawi początkującym live coding, czyli tworzenie muzyki lub obrazu na żywo poprzez pisanie i modyfikowanie kodu w czasie rzeczywistym. Kuba Orlik opowie o oddolnej walce o jawność i praworządność, Paulina Matyńka przyjrzy się czytelnictwu komiksu w Polsce, a Klasa Radosław - absurdowi w powieści graficznej i komiksie.
Na dokładkę zostają koncerty - i również tutaj jest nad czym się zafrapować. Zagrają bowiem folk-punkowe Swarogi z Kapustą i Grzybami, Harry Price, mieszający eksperymentalną elektronikę z hip-hopem, oraz poznańska producentka i kompozytorka Zuza PC, której twórczość określana jest jako "junglist dream pop". Naprawdę Nieśmieszni DJe, czyli Miki Tkacz i Michał Rzecznik, wkroczą z potańcówką opartą na jazzie, funku i soulu, tymczasem Lung Vomit poczęstuje nas solidną porcją eksperymentalnego hip-hopu. Organizatorzy zapowiedzieli też muzyczne niespodzianki, których szczegóły mają ujawnić dopiero podczas wydarzenia.
Jak widać, największą siłą Zinfestu jest jego różnorodność. W Domu Tramwajarza spotkają się twórcy komiksów, animatorzy, graficy, muzycy oraz osoby eksperymentujące z drukiem, kodem czy performansem, a dzięki nim czeka nas prawdziwy artystyczny zawrót głowy. Bo zin dawno wykroczył poza kilka zszytych kartek - dziś potrafi przyjąć najbardziej nietypowe formy i z sezonu na sezon zajmuje coraz więcej miejsca w kulturze niezależnej. Poznań Zinfest daje dobry pretekst, żeby przyjrzeć się jej z bliska.
Sebastian Gabryel
- Poznań Zinfest 2026
- 26-27.09
- Dom Tramwajarza
- wstęp wolny, aftery: bilety
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026