W ich graniu pojawiają się niemal echa Piazzolli, ale i skupienie europejskiej muzyki kameralnej, finezja i dyscyplina, a wreszcie operowanie ciszą i nastrojem, które mogą przywodzić na myśl najlepsze z dokonań legendarnej oficyny ECM. Klaus Paier i Asja Valcic - bo o nich mowa - swą płytę nagrali jednak dla innej niemieckiej wytwórni, która także bardzo dba o estetyczną formułę płyt ze swojego katalogu. To firma ACT - ta, dla której kilka swych ostatnich płyt nagrał Leszek Możdżer, z którą związanych jest wielu muzyków pojawiających się na corocznym podpoznańskim Enter Music Festival. Piszę o tym, bo owe stylistyczne, estetyczne skojarzenia mogą pomóc słuchaczom dostrzec i docenić niezwykły czar tego muzycznego duetu. A obydwoje artyści od dawna nagrywają dla wspomnianej wytwórni.
Pogranicza jazzu i kameralistyki w Blue Note
Zobacz również
Krótki lont, długi lot
Kiedy koziołki wróciły do domu
Wędrowne artystki