Jednym z kuratorów otwieranej w niedzielę wystawy jest Ryszard Kaja, syn słynnego poznańskiego grafika, plakacisty i scenografa. - Obiektów prezentujemy ponad 600. Całe patio nowego gmachu i hol starego, plus malutki pokoik, w którym odwzorowaliśmy oryginalny pokój ojca. Książki, dokumenty, kieliszki, słoiki, w których trzymał farby - już zasuszone i twarde (...). Tę wystawę przygotowuję już od trzech lat. Zanim znaleźliśmy się tutaj, musiałem to wszystko odnaleźć, zebrać i pomyśleć, co z tym zrobić. Rodzina, znajomi, przyjaciele - to od nich czerpałem prace. (...) - opowiada w rozmowie z Anną Solak.
Mistrz wszechstronny: Zbigniew Kaja w Muzeum Narodowym
Zobacz również
Do krwi pierwszej i ostatniej
Filmowy Poznań?
BLISKO Z WERSAMI. Satysfakcja ze zrywania strupów