Przy skrzynce pocztowej otworzyłem najnowszy tom Bartłomieja Majzela Nagonka i przypadkowo trafiłem na tekst przegrany zakład, a w nim na frazę: "jeśli próbujesz mnie oswoić - odejdź". I tak jakoś wpadła mi ona w pamięć, że zaczęła rządzić perspektywą patrzenia na otoczenie, napotkanych ludzi. Działała, jakbym był w posiadaniu autentycznej i niewypowiadanej myśli tych, których mijam.
Ostatnia powieść Zyty Rudzkiej - nagrodzona Nike Ten się śmieje, kto ma zęby - to literacka rewelacja, z pozoru nieokiełznany żywioł językowy, którym z wprawą i humorem włada autorka. Książka, jakiej dawno nie było - poruszająca tematy uniwersalne w sposób przystępny, a zarazem spektakularny. Uwielbiana przez krytyków i czytelników pisarka już we wtorek 7 listopada będzie gościnią kolejnej odsłony Alei Praw Kobiet organizowanej przez CK Zamek.
To książka, na którą czekało wielu, choć nikt nie wiedział, że jest w planach. Na początku września Jakub Żulczyk ogłosił, że jego nowa powieść trafi do księgarń w połowie października. Choć każda kolejna publikacja pisarza spotyka się z entuzjazmem czytelników, sytuacja była wyjątkowa. Dawno temu w Warszawie to bowiem kontynuacja fenomenu literatury popularnej ostatnich lat, czyli Ślepnąc od świateł. Sprawca całego zamieszania już w niedzielę spotka się z fanami w Concordia Design.
Rytualność, zdolność do powtarzalnego angażowania się w struktury zachowań i społeczne uznanie dla tak zdyscyplinowanych form obecności to dla strukturalistów i zwolenników obserwacji systemowej jeden z filarów, na którym opiera się pojęcie "kultury". W najnowszej książce, która ukazała się w niezwykle cennej serii Zrozum prowadzonej przez Wydawnictwo Poznańskie o Rytuałach pisze Dimitris Xygalatas, profesor antropologii z Connecticut.
Barbara Klicka i Agnieszka Waligóra przygotowały w WBPiCAK-u antologię Przyszli zobaczyć poetkę. To zbiór, który zawiera poezje kobiet. Można w pierwszej chwili pomyśleć, że znowu kryterium płci wygrywa. Że teraz, kiedy w świecie literackim wydaje się, że już większość czytelników, jurorów, wydawnictw, przestała faworyzować teksty ze względu na cechy autora, a istotny jest literacki tembr, nie trzeba w ten sposób komponować zbiorów.
Szatrawska opowiada o Prusach Wschodnich jak Twardoch o Górnym Śląsku - miotając się między dekadami, rozdrapując pokoleniowe rany i pisząc o wojnie jako mechanizmie przemiany dziejów. Toń to napisana z rozmachem książka o uchodźstwie, przymusowej homogenizacji społeczeństwa i próbach ochrony tożsamości. Oraz o przemocy seksualnej stanowiącej mechanizm upokarzania podbitych i nagradzania najeźdźców.