Jakuba Małeckiego można czytać dla samej przyjemności kontaktu z doskonale skonstruowaną, płynącą rwącym potokiem, prozą. No i dla emocji - w moim przypadku była to wściekłość. Korowód musiałem rozbiegać i wypocić, ponieważ Małecki, pisarz bez dwóch zdań bardzo zdolny, po raz kolejny napisał książkę poniżej swoich możliwości.
- Pani prof. Dobrochna Ratajczakowa powiedziała, że dramat to sługa dwóch panów. Ale może dobrze byłoby powiedzieć, że to dziecko dwojga rodziców? Bo fajnie mieć dwoje rodziców, lepiej niż jedno. A teatr może być jednym z nich - mówiła podczas spotkania Dramat to nie literatura? Malina Prześluga. Z postawionym pytaniem zmierzyły się również dwie inne dramatopisarki: Anna Wakulik, laureatka Poznańskiej Nagrody Literackiej 2023 i kilkukrotna finalistka Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej oraz Ishbel Szatrawska, której Żywot i śmierć pana Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia dwa lata temu walczyły o Paszport "Polityki".
Wiecie, kto wymyślił książkę w takiej formie, w jakiej dziś stawiamy ją na regale? I w jakich okolicznościach się to stało? Albo od kiedy czytamy po cichu i dlaczego wcześniej czytało się głośno? Mogłabym mnożyć pytania, ale będę litościwa i po odpowiedzi od razu odeślę do znakomitej Historii czytania Alberto Manguela.
Miłośnicy literatury pięknej po raz kolejny odwiedzą tłumnie CK Zamek, by posłuchać o klasyce i nowościach, kanonie i literackich trendach. Festiwal Fabuły startuje 20 maja w Centrum Kultury Zamek.
Poradniki Jak przeklinać? i Jak robić przekręty, Zaklęcie na "w", Rok 1989. Mała książka o pewnej kurtynie, czekoladzie i wolności czy atlas regionalizmów Od mikmaka do zazuli to tylko wyimek tego, co Michał Rusinek napisał (nie mówiąc o tłumaczeniu) dla najmłodszych. Literaturoznawca spotka się z niedorosłymi jeszcze czytelnikami 17 maja w Księgarni z Bajki.
Nadmierny pesymizm, tendencja do idealizowania narodowej historii, brak zaufania do instytucji państwowych, wrogość wobec obcych oraz kolektywny narcyzm to cechy, które wedle prof. Michała Bilewicza, psychologa społecznego, charakteryzują naród, który doświadczył traumy. Niejednej, ale wielu. Jeżeli członek takiego narodu nie przeżył jej bezpośrednio, to dostarczono mu ją formie międzypokoleniowego przekazu rodzinnego lub kulturowego.
Szczekanie PKM-u, dudnienie artylerii, hektolitry kawy, ramy papierosów, frontowa nuda i brud, dużo niezmywalnego brudu. "To prawda dla tych, którzy nie widzieli wojny, a gorzki uśmiech dla tych, którzy widzieli brud Donbasu. Błoto koloru khaki" - tak rozpoczyna swoją opowieść o wojnie we wschodniej Ukrainie Siergiej Siergiejewicz "Sajgon". W jego opowiadaniach beletrystyka sympatyzuje z literaturą faktu, reportaż romansuje z anegdotą. Sajgon unika patriotycznego patosu. Przekonuje, że kluczem do przetrwania i zwycięstwa są nie tyle górnolotne hasła, ile prozaiczne poczucie odpowiedzialności za kolegów z plutonu.