"In fünfzehn Minuten raus!" - słyszeli mieszkańcy Poznania i Wielkopolski w swoich domach późną jesienią 1939 roku. W ciągu 15 minut, wśród krzyków i gróźb, byli wyrzucani ze swoich mieszkań, pozostawiając na niemiecką pastwę dorobek całego życia.
"In fünfzehn Minuten raus!" - słyszeli mieszkańcy Poznania i Wielkopolski w swoich domach późną jesienią 1939 roku. W ciągu 15 minut, wśród krzyków i gróźb, byli wyrzucani ze swoich mieszkań, pozostawiając na niemiecką pastwę dorobek całego życia.
Cmentarze na stokach Wzgórza Winiarskiego, wkomponowane w symboliczną przestrzeń Parku Cytadela, są świadectwem długiego trwania poznańskich nekropolii i jednym z najciekawszych terenów pochówków, doskonale ukazującym nieoczywiste i złożone dzieje miasta.
Przypominamy sylwetki wybitnych poznaniaków, związanych z kulturą, którzy odeszli w minionym roku. Swoim życiem na zawsze wpisali się w dzieje naszego miasta. Będziemy o nich pamiętać!
Niezręcznie wypowiadać się o czymś, w czym bierze się udział, a czego jeszcze nie udało się zaprezentować przed publicznością. Szczególne nieodpowiednie wydają się pochwały dzieła i tych, którzy w taki bądź inny sposób uczestniczą w urzeczywistnianiu wizji artystycznej. Jeszcze by z tego wyszło jakieś nieszczęście, pomyśli ktoś przesądny! W sytuacji takiej niezręczności, znalazł się kompozytor Ludomir Różycki, poproszony rozmowę dla "Kuriera Poznańskiego" tuż przed premierą Beatrix Cenci, w której występowała wspominana ostatnio dr Stanisława Zawadzka.
Tak na arenie międzynarodowej nazywano jedną z najpopularniejszych śpiewaczek operowych w Europie - Stanisławę Zawadzką! Artystkę, która gościła również na scenie poznańskiego Teatru Wielkiego. I to niejednokrotnie!
Hebungspolitik, czyli niemiecka polityka historyczna II Rzeszy, miała na celu "cywilizować" słowiański wschód. W Poznaniu jej owocem było Muzeum im. Cesarza Fryderyka III, otwarte 120 lat temu.
O czytelnictwie w Poznaniu wspominałam całkiem niedawno przy okazji "Zapisków z lamusa" poświęconych czytelniom ludowym i miejskim księgarniom. Pora - zgodnie z wówczas złożoną obietnicą - słów kilka poświęcić jednej z największych bibliotek poznańskich i ważnej, miejskiej instytucji: Bibliotece Raczyńskich!
Podejrzewam, że już sam tytuł tekstu spowodował pewne napięcie... Bo myśl o publicznych pieniądzach często bowiem dryfuje ku historiom o ich marnotrawieniu lub - co gorsza - wydawaniu ich w sposób budzący pewne obiekcje, co do uczciwości wydającego. Robi się nieprzyjemnie, kiedy tylko ktoś wspomni, że przy gospodarowaniu takimi środkami dojść mogło do nadużycia. I wtedy nawet kilim może być zarzewiem konfliktu!
Jest otwarte 365 dni w roku, ma powierzchnię ponad 120 hektarów, a by je zwiedzić trzeba poświęcić kilka godzin i być dobrym piechurem. Poznańskie Nowe Zoo świętuje we wrześniu 50. urodziny.
"Według historyków złamanie kodu Enigmy - niemieckiej maszyny szyfrującej - przyczyniło się do ocalenia ok. 30 mln ludzi" - pisała dziennikarka Katarzyna Dzierzbicka. A nie doszłoby do tego, gdyby nie trzej wybitni polscy kryptolodzy - Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski. Ostatni z nich zasila listę wybitnych postaci związanych z Poznaniem. I to właśnie "Zydze" poświęcone będzie czwartkowe spotkanie w Bibliotece Raczyńskich.