Cesarz Wilhelm II lubił przyjeżdżać do Poznania w sierpniu. Latem 1910 roku odbierał swój najnowszy zamek, a trzy lata później - imponującą kaplicę w stylu bizantyjskim. Ta druga wizyta wywołała niemałe emocje - jednak za sprawą... Polaków.
21 sierpnia 1939 roku, czyli dokładnie 80 lat temu, z Poznania do Warszawy wyjechał pierwszy na tej trasie "superszybki" pociąg określany mianem luxtorpeda. Przejazd do stolicy trwał 3 godziny i 34 minuty.
Tłumne wycieczki do Sierakowa, Puszczykowa i Boszkowa, remonty najważniejszych miejskich arterii, powódź i luxtorpeda na torach, a także powszechna mobilizacja, sypanie rowów przeciwlotniczych i świadomość nieuchronnego. Sierpień 1939 roku w Poznaniu.
Wojenne losy rzuciły wielu poznaniaków i Wielkopolan do Warszawy. Gdy 1 sierpnia 1944 roku w stolicy wybuchło powstanie, do walki ruszyli nie tylko "warszawscy warszawiacy", ale także przyjezdni.
Bambrom przybyłym do Wielkopolski 300 lat temu przypisuje się wiele pozytywnych cech, które przeczą krzywdzącemu i powszechnemu stereotypowi, że "bamber" to nieobyty prostak. W roku jubileuszu podejmowane są działania, które mają na celu pokazanie, kim i jacy naprawdę byli.
- Chciałam pokazać, że bamberska historia trwa do dzisiaj. W Poznaniu wciąż mieszka wielu potomków Bambrów. Zależało mi też na przybliżeniu różnych okresów w ich życiu - mówi Maja Rausch*, autorka książki Przez zmierzchy i świty. Saga bamberska, która ukaże się we wrześniu nakładem Wydawnictwa Miejskiego Posnania.
Boom kinowy w Poznaniu lat 20. XX wieku napędzały zazdrość i wyścig dwóch poznańskich kupców. Na tej rywalizacji skorzystało miasto, wzbogacając się o trzy kina.
Mija 40 lat od powstania otwartej pływalni na ratajskim brzegu Warty. Nie da się ukryć, że ten ciekawy obiekt, wybudowany z rozmachem i fantazją, miał prawdziwego pecha. Został zamknięty już kilka dni po otwarciu, a potem było tylko gorzej...