PIĄTEK
Sir Neville Marriner to jeden z najsłynniejszych współczesnych dyrygentów. Założyciel i wieloletni dyrygent Academy of St Martin in the Fields - grupy uważanej za najlepszą kameralną orkiestrę świata. O ilości nagranych przez niego płyt krążą legendy. W różnych źródłach przyjmuje się, że ich liczba oscyluje między 300 a 450 albumami. Sam mistrz nie chce podawać dokładnych liczb, w rozmowach z dziennikarzami udowadniając, że mimo sławy jest zwykłym, skromnym człowiekiem. "Nie jestem szczególnie zainteresowany tym, aby być sławnym. Bardziej odpowiada mi bycie "jednym z najlepszych" - mówi sam o sobie w rozmowie z Anną Plenzler. Zdradza też, że decyzja o wyborze miasta w którym da koncert, w dużym stopniu zależy od jego żony, która wybiera tylko piękne miejsca. Poznań musiał przekonać do siebie lady Molly Marriner, skoro już w piątek jej mąż wystąpi przed poznańską publicznością, dowodząc orkiestrą Filharmonii Poznańskiej...
- Sir Neville Marriner zadyryguje orkiestrą Filharmonii Poznańskiej, 15.11 o g. 19, Aula UAM
SOBOTA
Spektakl "Theatre" austriacko-francuskiego kolektywu Superamas to kolejna już odsłona projektu"# nie jesteś mi obojętny", realizowanego przez CK Zamek. Superamas tworzy sześcioro osób, które w swoich pracach oscylują pomiędzy komentowaniem bieżących wydarzeń a zapożyczeniami z bogatego świata kultury masowej. W swoich działaniach podejmują odważną grę z widzem, który musi głęboko przemyśleć to, jak wygląda otaczający go świat i kto właściwie o tym decyduje. Ich najnowszy projekt mówi o tym, jak media i politycy zapożyczają środki wykorzystywane dotąd w teatrze by manipulować rzeczywistością i postrzeganiem świata przez ludzi. W "Teatrze" widz musi zmierzyć się z kompletnym odwróceniem ról i zależności, porzucając schematy, w które jest wtłaczany na co dzień. Oto w Europie wybucha polityczny konflikt, w którym interweniować musi koalicja państw arabskich. Co z tego wyniknie? I jak wygląda świat z perspektywy tego "drugiego"? O tym przekona się każdy, kto podejmie ryzyko porzucenia dotychczasowej optyki...
- "Theatre" w ramach programu "# nie jesteś mi obojętny", 16.11, g. 20, CK Zamek, Sala Wielka
Teatr Nowy zaprasza wszystkich swoich widzów na premierę sztuki "Gorączka czerwcowej nocy". Wbrew listopadowej aurze razem z jego twórcami cofniemy się w czasie nie tylko do czerwca, ale i do 1956 roku, kiedy w poznaniu rozgrywały się tragiczne wydarzenia społeczno-polityczne. Reżyserem spektaklu jest Remigiusz Brzyk, który opierał się na "Oskarżonym Czerwcu Pięćdziesiątsześć" Izabeli Cywińskiej z 1981 roku. Efektem jego pracy ma być ukazanie tamtych postaci, spraw i wydarzeń w nieco innej, odświeżonej odsłonie. Podobnie jak wtedy, i teraz zagrają wybitni aktorzy Teatru Zbigniew Grochal i Andrzej Lajborek. "Gorączka" ma przypomnieć nie tylko historyczne wydarzenia, ale i to, jak ukazywał je pierwowzór z 1981 roku. - Wydało nam się ciekawe, jak te przestrzenie teatralne i pozateatralne przenikały się. Na próby w 1981 r. przychodzili przecież naoczni świadkowie Czerwca '56 - mówił Tomasz Śpiewak, dramaturg. - W ogóle Teatr Nowy pod dyrekcją Cywińskiej był składową szerszej rzeczywistości społeczno-politycznej. Był na nią otwarty tak szeroko, jak tylko się dało - dodaje Remigiusz Brzyk.
- "Gorączka czerwcowej nocy", Premiera: 16.11.2013, g. 19, Teatr Nowy, Duża Scena
Kiedy grupa Luxtorpeda po raz pierwszy organizowała jednodniowy festiwal muzyczny, członkowie zespołu nie do końca byli przekonani o powodzeniu tego przedsięwzięcia. Fani jednak nie zawiedli, pojawiły się świetne zespoły i z niszowego wydarzenia zrobiło się prawdziwe święto muzyki. Jak pisze Tomasz Janas, twórcy sami nie mogli uwierzyć we własne dzieło: "No to był szok! Rzuciliśmy się z motyką na słońce. Dwa miesiące przygotowań i kupa nerwów organizacyjnych. Nie wiem, jak to się stało, ale wszystko się udało. Byliśmy bardzo szczęśliwi, jak widzieliśmy cztery tysiące ludzi, śpiewających razem z nami" - mówił w jednym z wywiadów Robert Litza Friedrich, lider zespołu Luxtorpeda i pomysłodawca całej imprezy, o jej ubiegłorocznym przebiegu". W tym roku również zapowiada się interesująco. W poznańskiej Arenie wystąpią m.in. Arka Nowego, Tomasz Bednarek, Maleo Reggae Rockers czy legendarna Armia. Bramy Areny zostaną otwarte już w południe, a pierwszy koncert zacznie się już o g.13. Tuż przed g. 20 wystąpią sami gospodarze, a całą imprezę zakończy, nieco przewrotnie, hip-hopowy koncert Grubsona. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wielkie granie zakończy się o północy.
- LuxFest 2, 16.11 od godz. 12, Hala Arena
NIEDZIELA
Wprawdzie sama premiera "Papuszy" przypada na piątek, jednak tym, którzy nie zdążą pierwszego dnia jej obejrzeć, pozostaje na szczęście reszta weekendu. Bronisława Wajs, zwana przez odbiorców "Papuszą" to romska poetka, której twórczość i samo życie utknęło pomiędzy dwoma światami - światem Romów i światem gojów, z którymi już jako rozsławiona pisarka zmuszona była się zadawać. Zawieszona między tymi, wśród których się wychowała, a tymi do których grona mimo woli wkroczyła, tak naprawdę nigdzie nie była u siebie. Krzysztof Krauze i jego żona, stając po drugiej stronie kamery chcieli pokazać historię rozdarcia i tego, jak wysoką cenę trzeba nieraz zapłacić za niezależność. Bartosz Żurawicki poleca ten obraz w swojej recenzji: "Długo wyczekiwany film małżeństwa Joanny i Krzysztofa Krauze o romskiej poetce Papuszy pokazuje życie bohaterki w serii niezwykle kunsztownych, wysmakowanych obrazów (czarno-białe zdjęcia Krzysztofa Ptaka i Wojciecha Staronia). Choć dokładnie poznajemy fakty biograficzne, bohaterka (grana przez Jowitę Budnik) pozostaje postacią enigmatyczną, niedopasowaną, odrzuconą".
- "Papusza", reż. Joanna i Krzysztof Krauze, Polska 2013
Wyb. as