Stał się faworytem Złotych Globów i Oscarów. Ilustracja "american dream" w autorskiej wersji Brady'ego Corbeta przyniosła filmowi uznanie widzów i krytyki - o filmie "The Brutalist" pisze Przemysław Toboła.
Stał się faworytem Złotych Globów i Oscarów. Ilustracja "american dream" w autorskiej wersji Brady'ego Corbeta przyniosła filmowi uznanie widzów i krytyki - o filmie "The Brutalist" pisze Przemysław Toboła.
Trzeba doskonale znać kocią naturę, żeby stworzyć wiarygodny film o tym wspaniałym zwierzęciu. Każdy z nas bowiem w mniejszym czy większym stopniu orientuje się, jak zachowuje się archetypowy kot, i łatwo wyczuje fałsz w jego postępowaniu. Łotewski animator Gints Zilbalodis dorastał z tymi zwierzakami I nigdy nie przestały go fascynować.
Irańsko-turecka animacja "Delfinek i ja" to historia ze zmarnowanym potencjałem. Pełna możliwości opowieść o przyjaźni człowieka z delfinem i pięknie oceanu została przyćmiona przez przypadkowe dialogi i chaotyczną fabułę. A szkoda, bo mogłaby być dobrą pozycją edukacyjną dla dzieci, która jednocześnie uczy - o pięknie i wartości przyrody, i bawi - szalonymi przygodami bohaterów.
Ozon jak zwykle przyprawia fabułę różnymi pikantnościami, które prowadzą do prowokujących pytań. Na przykład - czy nie byłoby dla wszystkich lepiej, gdyby niektóre osoby były raczej martwe niż żywe? - o filmie Kiedy nadchodzi jesień pisze Bartosz Żurawiecki.
Jeśli macie ochotę zatrzymać się jeszcze na chwilę w świątecznym klimacie, teraz jest na to ostatnia szansa. Sęk w tym, że Święta noc Jarosława Banaszka jest propozycją dla nielicznych - z całą pewnością nie każdy widz odnajdzie się w estetyce filmu, który bardziej przypomina spektakl Teatru Telewizji niż kinową propozycję.
Jak wskazuje sam tytuł, to film o przekraczaniu. Mostów w Stambule, granicy między Europą i Azją, ale też ograniczeń i rutyny - pisze Bartosz Żurawiecki o filmie Crossing.
Po seansie Mufasy staje się jasne, że twórcy już w 2019 roku, kiedy do kin wchodził odgrzewany Król Lew z odrobinę zmienionymi niektórymi scenami, mieli pomysł na rozwinięcie opowieści o krainie zwierząt rządzonej przez lwiego króla. Tym razem mandryl Rafiki cofa się w przeszłość, by opowiedzieć historię, od której rozpoczęło się panowanie Mufasy.
- Autor legendarnego Małego Księcia był z zawodu pilotem, przewoził pocztę między Francją a Afryką, latał także w Argentynie. Swoje wspomnienia zawarł w książkach Poczta na południe i Nocny lot, które dla Pabla Agüery stały się inspiracją do napisania scenariusza i wyreżyserowania filmu - o filmie Saint-Exupéry pisze Przemysław Toboła.