- W Polsce i na świecie zwiększyła się liczba konkursów jazzowych, ale nagroda na Jazzie nad Odrą jest nadal w naszym kraju najbardziej prestiżowa - przyznaje Piotr Scholz, gitarzysta Weezdob Collective*.
- W Polsce i na świecie zwiększyła się liczba konkursów jazzowych, ale nagroda na Jazzie nad Odrą jest nadal w naszym kraju najbardziej prestiżowa - przyznaje Piotr Scholz, gitarzysta Weezdob Collective*.
Jest w roku jedna taka noc, kiedy miasto nagle ożywa i pulsuje, wypełnione ludźmi spragnionymi nowych wrażeń. I to nie byle jakich, bo związanych z kulturą. A ta - jak po raz kolejny mogliśmy się przekonać - obejmuje obszary o wiele szersze i bardziej pojemne niż wskazuje na to nazwa tej nieodmiennie odnoszącej frekwencyjny sukces imprezy.
Krytyka literacka nie ma się najlepiej, ale też nie tak źle, jak zwykło się czasami uważać. Wybitny znawca prozy, Przemysław Czapliński, nazwał ją przed laty "żwawym trupem", dzisiaj można by pewnie mówić o "seksownym zombie". Krytyka utraciła sporo ze swego znaczenia na tradycyjnych dla niej obszarach, lecz zyskała nowe - w nowych mediach.
Dzieje się w kulturze, podobnie jak dzieje się w przyrodzie i pogodzie. Majowa rozpiska wydarzeń pęka w szwach, podpowiadamy więc, na co szczególnie warto zwrócić uwagę. Zwłaszcza, jeśli weekend będzie deszczowy i będzie trzeba zrezygnować z wiosennej wycieczki za miasto.
Pod koniec lutego ukazała się najnowsza płyta zespołu GusGus Lies are more flexible, którą wcześniej zapowiedział singiel Featherlight. Tymczasem, kilka miesięcy później, miłośnicy elektronicznego duetu z Islandii będą mogli posłuchać nowych utworów na żywo.
Dla jednych początek roku szkolnego, dla drugich - nowego muzycznego festiwalu. Pierwszego września, podczas pierwszego Late Summer Festival, nad Maltą zagrają prawdziwe gwiazdy: Tom Odell, Nosowska, Daria Zawiałow, Ralph Kamiński, Muchy, Mery Spolsky, Kamil Pivot oraz Pepe. Coś w sam raz na otarcie łez, że lato powoli będzie dobiegać końca...
- Grammatik narzekał, że "zwariował świat, który mnie wychował". I dobrze, to pobudza kreatywność. Dzisiaj jeszcze piszę teksty na 3-4 tysiące znaków, ale może już niedługo wystarczy, że zrobię zdjęcie? Nie przeraża mnie to - mówi Wojciech Szott, który na swojej stronie Kurzojady.pl zajmuje się recenzowaniem książek. O tym dokąd ich zdaniem zmierza współczesna krytka literacka opowiadają polscy blogerzy.