Po raz 24. przyznano Nagrodę Prezydenta Miasta Poznania im. Jana Baptysty Quadro. Trafiła ona do Pracowni Projektowej J. P. Woźny za projekt ekspozycji reliktów palatium Mieszka I na Ostrowie Tumskim. To szklana instalacja będąca odtworzeniem kształtu siedziby pierwszego władcy Polski. W tym roku jurorzy zdecydowali także o przyznaniu dwóch wyróżnień.
Jedna z głównych ulic Poznania, dawniej ulubione miejsce spacerów mieszkańców, świadek wielu ważnych wydarzeń w historii miasta, zniszczona w czasie walk o Poznań, ofiara socjalistycznej przebudowy i koncepcji powstania śródmiejskiej arterii komunikacyjnej, powoli odzyskuje znaczenie i piękno.
Stadion im. Edmunda Szyca przez dziesięciolecia był miejscem wielu kluczowych piłkarskich rozgrywek. Od około 30 lat pozostaje zamknięty dla ludzi, a sam kojarzy się raczej z problematycznym, kontrowersyjnym, a przede wszystkim zapomnianym przez mieszkańców Poznania terenem. Zwolennicy tzw. poznańskiego porządku widzą w tym opuszczonym przez ludzi obiekcie nieużytek, ruinę lub niezagospodarowaną, pustą przestrzeń skazaną na dalszą dewastację i domagającą się za wszelką cenę miejskiej interwencji.
Od 18 do 23 października w Centrum Kultury Zamek organizatorzy, twórcy kina dokumentalnego, zaproszeni goście oraz filmoznawcy będą opowiadać o dynamicznie zachodzących w świecie przemianach - społecznych, geopolitycznych, środowiskowych. Po raz 26. w Poznaniu odbędzie się Festiwal Filmów Dokumentalnych OFF CINEMA.
Choć Rusałka to jedno z flagowych dzieł scenicznych w dorobku Antonína Dvořáka, w poznańskim repertuarze pojawia się w całości po raz pierwszy. Publiczność i sceny naszego miasta znają z niej głównie przepiękną sopranową arię Měsíčku na nebi hlubokém z pierwszego aktu, która często i chętnie włączana jest do programu różnego rodzaju koncertów i gal operowych.
Wiemy, jaka będzie pierwsza premiera Teatru Muzycznego w 2023 roku. Musical Piękna i Bestia w wersji Disney będzie można zobaczyć od 25 lutego.
Kodaline to przykład zespołu, który jasno udowadnia, że czasem wcale nie trzeba silić się na wielką ekstrawagancję czy eksperymentowanie, by osiągnąć sukces, jednocześnie nie chodząc przy tym na skróty. Irlandczycy, podobnie jak ich angielscy sąsiedzi z Mumford & Sons i Bombay Bicycle Club, mają prostą i niezawodną receptę: suta porcja melodyjnego indie rocka i kilka garści aromatycznego folku. Jak to działa? Posłuchajcie sami - najlepiej w Tamie!
- Dopóki widz się nie wierci, wiemy, że się dobrze bawi - mówi Sandra Matuszak*. - Jeśli publiczność nie przyjdzie na spektakl, teatr nie przetrwa, dlatego widzowie w dużej mierze decydują, co tu jest grane, i mają na Mój Teatr realny wpływ - dodaje Cezary Gieracki**. Duet dyrektorów Mojego Teatru opowiada o planach, publiczności oraz o niespodziance, przygotowywanej na koniec października.
Skrawki dla Iriny Waldemara Bawołka to jedna z tych książek, których nie wypada oceniać na podstawie fabuły. Ta okazuje się dość pretekstowa, a zawirowania czasoprzestrzenne wydają się drwiną z czytelników rozpisujących każdy scenariusz na akty. Zamiast tego otrzymujemy dzieło, które może stać się piękną ozdobą regału z tak zwaną prozą poetycką czy refleksyjną, wciśnięte gdzieś między Siekierezadę Stachury a jedną z perełek literatury "małych ojczyzn" - Tulli, Pilcha, czy też literackiego patrona autora, Stasiuka.