W polskim synthpopie i muzyce elektronicznej zadomowili się na dobre. Współpracują zarówno z producentami elektroniki, jak i raperami - Xxanaxx ma szeroki wachlarz brzmieniowy. W piątek 17 sierpnia zagrają koncert nad Jeziorem Strzeszyńskim.
W polskim synthpopie i muzyce elektronicznej zadomowili się na dobre. Współpracują zarówno z producentami elektroniki, jak i raperami - Xxanaxx ma szeroki wachlarz brzmieniowy. W piątek 17 sierpnia zagrają koncert nad Jeziorem Strzeszyńskim.
Późnym latem 1968 roku sprzymierzone siły pięciu państw Układa Warszawskiego (w tym Ludowe Wojsko Polskie) dokonały inwazji na Czechosłowację, kładąc tym samym kres Praskiej Wiośnie. "Co wam zrobił naród czeski?" - pytali 50 lat temu rozgoryczeni poznaniacy.
"Arktyka" Joe'ego Penny to rozpisany na jednego aktora surwiwalowy dramat, w którym samotna walka człowieka z żywiołem okazuje się tyleż testowaniem granic ludzkiej wytrzymałości, co sprawdzianem z człowieczeństwa.
"Utoya. 22 lipca" Eirka Poppe'a zgodnie oczekiwaniami wzbudza mieszane uczucia. Jest dziełem, które ogląda się w wielkim napięciu, chłonąc każdą łzę, kuląc się przy każdym wystrzale, czołgając przez błoto wraz z uciekającymi przed oprawcą. Czy jednak historia masakry dokonanej przez Andreasa Breivika nie powinna być opowiedziana z większym wyczuciem?
Najnowszy film Terry'ego Gilliama po ćwierćwieczu trafił w końcu na ekrany kin. "Człowiek, który zabił Don Kichota" to obraz sygnowany zarówno hasłem "przygoda", jak i "science fiction", choć z tym ostatnim ma zgoła niewiele wspólnego. Już bliżej mu do malowniczej baśni dla dorosłych, która moim zdaniem nie zachwyci jednak każdego.
W "Szczęśliwym Lazzaro" Alice Rohrwacher sięga do przepastnego worka włoskiej kultury filmowej. Mnoży odniesienia i tropy, tworząc wypowiedź bezsprzecznie fascynującą, ale dla polskiego widza zapewne również i w pewnym stopniu niezrozumiałą.
Matteo Garrone po wstrząsającym portrecie camorry w "Gomorra" i okrutnych, neapolitańskich baśniach dla dorosłych z "Pentameru" w "Dogman" po raz kolejny sięga po opowieść z włoskich peryferiów.
Słuchanie utworów Chelsea Wolfe jest przeprawą przez różne stadia emocjonalne: od energicznej dzikości po melancholijne wyciszenie. Amerykańska wokalistka stale eksperymentuje ze sposobami muzycznej ekspresji, by wydobyć z nurtujących ją tematów głębię, a następnie oddać je w sposób szczery i poruszający. W najbliższy wtorek wokalistka wystąpi wraz z zespołem w poznańskiej Tamie.
Punk, rock'n'roll, Nowa Fala, skórzane kurtki, szum starej płyty, zgrzyt elektrycznych gitar - cały ten muzyczny miks wkomponowany w realia Leningradu lat 80. znajdziemy w filmie Kiriłła Sieriebriennikowa "Lato". Przedpremierową projekcję historii o miłości do sztuki, pragnieniu swobody i początkach zespołu Kino, można było zobaczyć w ramach festiwalu Nic Się Tu Nie Dzieje w kinie Rialto.
"Dziedziczki" to przykład odważnego feministycznego kina o samorealizacji i potrzebie określania swych potrzeb.