Stephen Hough to artysta aktywny na wielu polach. Jest koncertującym pianistą, zapraszanym przez prestiżowe orkiestry i festiwale. Szczególnie blisko związany jest z festiwalem BBC Proms, gdzie wystąpił 29 razy. Nagrał ponad 60 płyt z różnorodnym repertuarem, w tym z twórczością własną - jest bowiem także kompozytorem. Hough zajmuje się również nauczaniem, pisarstwem (napisał kilka książek i współpracuje z poczytnymi czasopismami) oraz malarstwem. Artysta wystąpił już w Poznaniu w 2016 roku. Wykonał wówczas "Koncert fortepianowy g-moll" op. 33 Antonina Dvořáka. Tym razem zagra swój własny utwór - "Koncert fortepianowy The World of Yesterday'".
- Stephen Hough jest niekwestionowaną gwiazdą światowej pianistyki - mówi Łukasz Borowicz, dyrektor muzyczny i dyrygent-szef Filharmonii Poznańskiej, który poprowadzi nadchodzący koncert. - Cieszymy się, że powraca do naszej orkiestry z jak najlepszymi wspomnieniami. Zaprezentuje swój "Koncert fortepianowy", który jest dziełem wyjątkowym. Hough zawarł w nim wszystko, co można zagrać na fortepianie z towarzyszeniem orkiestry. Pokazał też swój własny język muzyczny. Znajdziemy w "Koncercie" typowe pomysły wirtuozowskie, które noszą indywidualny styl Hougha. To utwór oryginalny i zarazem komunikatywny. Wywołuje wrażenie, że się go dobrze zna, nawet gdy słucha się go po raz pierwszy.
Dwie pozostałe muzyczne drogi zarysują nam kompozycje Richarda Straussa. Najpierw zabrzmi poemat symfoniczny "Śmierć i wyzwolenie". Strauss stworzył go między 1888 a 1889 rokiem, spełniając swoje wieloletnie zamierzenie, by stworzyć muzyczny obraz ostatniej godziny życia człowieka. Pesymizm i mrok, charakterystyczne dla schyłku XIX wieku, ścierają się w tym poemacie z motywem wyzwolenia. Plastyczność tej wizji oraz wciągająca orkiestrowa narracja zagwarantowały utworowi niesłabnące powodzenie. W karierze Straussa zapoczątkował on serię sześciu poematów symfonicznych, które wyniosły go na pozycję jednego z najlepszych symfoników przełomu wieków. Poemat "Śmierć i wyzwolenie" zyskał szybko wielką popularność i, jak zauważa Borowicz, odegrał ważną rolę również w historii muzyki polskiej. Silnie oddziaływał na kompozytorów z grupy Młodej Polski, dla których był twórczym budulcem i drogowskazem.
Wieczór zwieńczy suita, w której usłyszymy fragmenty z jednej z najsłynniejszych oper Straussa: "Kawalera srebrnej róży". Akcja tej komedii rozgrywa się w Wiedniu za rządów Marii Teresy. Wysoko postawiona Marszałkowa ma romans z dużo młodszym od siebie Oktawianem, który z kolei zakochuje się w swojej rówieśniczce Zofii. O jej rękę stara się przybyły z prowincji baron Ochs, mistrz towarzyskich wpadek i obiekt ciągłych żartów. Ostatecznie Ochs zostaje zdyskredytowany jako lubieżnik i prostak, Zofia i Oktawian zostają parą, a Marszałkowa godzi się z upływem czasu i utratą młodszego kochanka.
- "Kawaler srebrnej róży" to opera o epickich rozmiarach. - opowiada Borowicz - Oprócz komizmu i rozbudowanej akcji zawiera też momenty zatrzymania i refleksji. Tak jak cała twórczość Straussa, mieni się przeróżnymi odcieniami tego, co nas w życiu spotyka. Wybraliśmy tę suitę, by po "Śmierci i wyzwoleniu" rozchmurzyć filozoficzne mroki fin de siècle.
Zakończenie sezonu Filharmonii zapowiada się więc różnorodnie i przebojowo. Stwarza okazję, by usłyszeć w roli solisty kompozytora jednego z utworów, co we współczesnym kanonie filharmonicznym jest sytuacją niecodzienną. Przeniesie nas to, nawiązując do tytułu "Koncertu" Hougha, do "wczorajszego świata", gdy wirtuozi byli zarazem kompozytorami i wykonawcami swoich utworów. Warto tego doświadczyć..
Paweł Binek
- "Gwiazdy światowych estrad" - zakończenie sezonu
- Stephen Hough - fortepian, Łukasz Borowicz - dyrygent
- 12.06, g. 19
- Filharmonia Poznańska
- bilety
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026