Landrynki, karmelki, cukierki toffi, herbatniki, biszkopty i pierniki, a przede wszystkim pachnąca nieziemsko czekolada - z takich właśnie wyrobów słynęła powstała 100 lat temu fabryka słodyczy Goplana z Jeżyc.
Landrynki, karmelki, cukierki toffi, herbatniki, biszkopty i pierniki, a przede wszystkim pachnąca nieziemsko czekolada - z takich właśnie wyrobów słynęła powstała 100 lat temu fabryka słodyczy Goplana z Jeżyc.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami i członkami związków kombatantów i uczestników Poznańskiego Czerwca '56. Niektórym wystarczy rozmowa, zainteresowanie i to, że czują od nas wsparcie, niektórzy potrzebują konkretnej pomocy, na którą też jesteśmy gotowi. Lata współpracy spowodowały, że zawiązały się między nami bliskie relacje - mówi Kinga Przyborowska*, kierownik i kustosz Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956.
- To historia, która dzieje się każdego dnia. Przyjdź. Przyjdźcie. Ta opowieść jest o nas wszystkich... - zapowiadają twórcy Kombinatu. Premiera spektaklu z piosenkami Grzegorza Ciechowskiego w reżyserii Wojciecha Kościelniaka odbędzie się 19 czerwca w Teatrze Muzycznym.
Bluesowa i rockowa publiczność długo czekała na ten moment. Po raz pierwszy od wielu miesięcy usłyszeć będzie można w Poznaniu grupę Dżem. Zagra ona już w najbliższy piątek o godz. 20 w Strzeszynku przy restauracji Oaza.
Poszatkowane sezony artystyczne w poznańskiej kulturze dobiegają końca. Podobnie w Filharmonii Poznańskiej, która 18 czerwca zwieńczy sezon koncertem Maestro. Tytułowy Maestro to dyrygent-szef filharmoników Marek Pijarowski, którego zawodowy jubileusz będzie świętowany właśnie podczas tego koncertu.
Już 18 czerwca poznamy laureatów tegorocznej edycji Konkursu 30/30 na najlepszą okładkę płytową roku 2020. Będzie to również pierwszy dzień wystawy pokonkursowej, która potrwa do końca lipca.
Rok temu wystartowała nowa ogólnopolska muzyczna inicjatywa - Summer Sky Festival, którą w Poznaniu zainaugurował koncert Krzysztofa Zalewskiego. Tym razem w ramach SSF czeka nas koncert ikony polskiego rocka.
- Mam obywatelstwo Kabuto, składałem też wniosek o obywatelstwo Liberlandu, ale jako że było to w okresie wielkiej popularności tego tycipaństwa i w dniach, w których do rządu spływały tysiące takich próśb, wniosek zawisł w próżni. Z kolei moja rodzina posiada paszporty seborskie, które im kupiłem w sklepiku z pamiątkami - mówi Maciej Grzenkowicz*, autor książki Tycipaństwa. Księżniczki, bitcoiny i kraje wymyślone.
Pamiętasz tego wspaniałego nauczyciela z gimnazjum czy liceum, który wyróżniał się wśród zblazowanych belfrów, zarażając pasją do wykładanego przez siebie przedmiotu? Jaka byłaby twoja ocena jego nauczania, gdyby po latach okazało się, że prowadził lekcje mając zawsze pół promila alkoholu we krwi?
- Zabrzmi to może dziwnie, ale nie mam ulubionego miejsca na placu. Plac to dla mnie coś więcej. Najlepiej oddać to może stwierdzenie, iż jest to spora część mojego życia, bardzo istotna. Życia w cieniu dawnej Kolegiaty, z jej tajemnicami, sensacyjnością, ale też zadumą - mówi prof. Marcin Ignaczak*, kierownik badań archeologicznych na Placu Kolegiackim.