O graniu "złych", przełomowych momentach w karierze i zmaganiu się z depresją opowiada Joe Pantoliano, gość festiwalu Transatlantyk.
O graniu "złych", przełomowych momentach w karierze i zmaganiu się z depresją opowiada Joe Pantoliano, gość festiwalu Transatlantyk.
W piątek Transatlantyk zawija do portu. Ale to nie czas na łzy! Przed nami jeszcze dwa dni weekendowych atrakcji.
Tegoroczny Transatlantyk zmierza pomału ku końcowi. Przed nami jednak jeszcze dwa dni pełne filmowych emocji. A co za nami?
Żaglowcem po Atlantyku, rowerem do owianej tajemnicą Doliny San Luis czy w głąb własnego mózgu - Transatlantykowe podróże niejedno mają imię. Ale zdarzają się też rozczarowania.
15 sierpnia 1399 r., jak niektórzy chcą wierzyć do dziś, dokonać się miała w Poznaniu "wielka zbrodnia". Kto był jej "wynalazcą"? "Rabinowie" - dowodził w 1609 r. Tomasz Treter.
Chłodne wnętrza kościołów to miejsca, w które miło trafić w kończący się, upalny dzień. To jednak nie temperatura wnętrz, a ich odżywająca dzięki muzyce historia sprawiła, że dwa wieczory i dwa koncerty z cyklu Brzmienie Dawnego Poznania przyniosły ulgę gorączce miasta.
- Ludzie to najokrutniejszy gatunek na Ziemi - twierdzi fotograf Sebastiao Salgado, bohater dokumentu Wima Wendersa "Sól ziemi". Kolejne filmy prezentowane na Transatlantyku potwierdzają tę tezę.
Teatr Pijana Sypialnia zaprasza na spektakle nawiązujące konwencją do przedwojennych teatrzyków ogródkowych. "Wodewil warszawski" oraz "Wyjowisko" - już 13 i 14 sierpnia w parku przy Starym Browarze.
Czołowe postaci polskiej sceny popowej, rockowej, jazzowej pojawiają się, podobnie jak w poprzednich latach, nad Jeziorem Maltańskim.
Można powiedzieć, że w muzyce, podobnie jak w innych dziedzinach sztuki, od dawna nie powstało nic nowego. A co, jeśli ktoś postanowi wykonywać "poezję śpiewaną", która nie jest ani do końca poezją, ani do końca śpiewaną? Czas poznać bliżej Cosovel.