- Wajnberg jest kontynuatorem takich wielkich radzieckich kompozytorów jak Prokofiew czy Szostakowicz - mówił na konferencji prasowej reżyser. - Teść Wajnberga przekazał jego pierwszą symfonię Szostakowiczowi. A ta, tak spodobała się kompozytorowi, że załatwił mu pobyt w Moskwie. Od tego czasu Wajnberg z Szostakowiczem byli przyjaciółmi. Kompozytor poszedł w jego ślady i kontynuował tradycje muzyczne... - przybliżał postać mało znanego w Polsce kompozytora Pountney.
Opera, którą zobaczymy w piątek o g. 19, zrealizowana została na podstawie opowiadania Nikołaja Gogola. To tajemniczy i przygnębiający "Portret", opisujący losy młodego malarza, stającego przed odwiecznym dylematem: sztuka czy pieniądze...