Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Miasto ma pomysł na "Kombinat teatralny"

Chociaż nikomu na głowę deszcz nie pada, to wciąż są instytucje kultury, które mają kłopot z adresem. Czy ich sytuację zmieni projekt "Kombinatu teatralnego"? To pomysł miejskich urzędników, do którego chcą zaprosić także pozostałe szczeble samorządu.

rys. Daria Mielcarzewicz, www.dariamielcarzewicz.com - grafika artykułu
rys. Daria Mielcarzewicz, www.dariamielcarzewicz.com

Czy dojdzie do prawdziwej rewolucji w kwestii problemów lokalowych niektórych instytucji kultury? Urzędnicy miejscy planują rozwiązać sprawę ich "bezdomności" kompleksowo.

Kombinat za unijne pieniądze

- Mamy pomysł na powstanie podmiotu, który roboczo nazwaliśmy "Kombinatem teatralnym" - zdradza koncepcję zastępca prezydenta Dariusz Jaworski. - Znalazłyby się tam takie instytucje jak Teatr Muzyczny, Polski Teatr Tańca czy Orkiestra Amadeus oraz teatry niezależne - mówi.

- "Kombinat" trzeba by wybudować lub zaadoptować istniejącą już przestrzeń, np. Starą Gazownię - wyjaśnia Jaworski. - Szansa jest jednak realna, bo w nowym rozdaniu unijnych funduszy trzeba stworzyć projekty, które byłyby projektami obejmującymi jak największy zakres problemowy, podmiotowy i terytorialny - tłumaczy zastępca prezydenta Poznania.

- To bardzo świeży pomysł - mówi Robert Kaźmierczak, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Urzędu Miasta. - Założenie jest takie, aby rozwiązać problemy lokalowe kilku instytucji, teatrów, orkiestry - bez względu na to, kto je prowadzi. Realizując jedną dużą inwestycję infrastrukturalną można stworzyć miejsce z kilkoma scenami, ale także - w celu obniżenia kosztów funkcjonowania - z przestrzeniami częściowo wspólnymi. To da warunki do łączenia i przenikania się potencjałów artystycznych tych podmiotów, a w konsekwencji być może i publiczności - tłumaczy Kaźmierczak.

- Realizacja byłaby możliwa przy dużym dofinansowaniu z nowego rozdania środków unijnych. To być może ostatnia szansa na tak duże pieniądze z Unii - dodaje. Realizacja takiego przedsięwzięcia wymagać będzie współpracy na innych szczeblach samorządu, głównie z Urzędem Marszałkowskim, a ten jest wstępnie zainteresowany projektem.

Filharmonia przy Skośnej?

Siedziby może się też doczekać Filharmonia Poznańska i jej chór Poznańskie Słowiki. Przez moment pojawiła się nadzieja, że "zamieszkają" na stałe w jednej z tzw. willi miejskich przy ul. Wieniawskiego. - Ta sprawa jest już nieaktualna, bo konserwator zabytków nie zgodziła się na potrzebne przebudowy, żeby powstała tam sala prób - wyjaśnia Marian Szymański, zastępca dyrektora Filharmonii. Chodzi o salę do prób, występować chcą nadal w Auli UAM - miejscu o wyjątkowej akustyce.

Nad nowym pomysłem pracuje miejska spółka Wielkopolskie Centrum Wspierania Inwestycji. Chodzi o działki przy ul. Skośnej - pomiędzy torami kolejowymi a Akademią Muzyczną. Miałby tam powstać obiekt, w którym mieściłaby się Szkoła Muzyczna z ul. Głogowskiej oraz właśnie przestrzenie dla orkiestry i chóru Filharmonii. Oprócz tego powstałby parking wielopoziomowy dla Auli UAM i przejście podziemne na drugą stronę ul. Św. Marcin.

Jan Gładysiak